KLŻ – Tim Soerensen przekonany o sile Wybrzeża. „Jesteśmy gotowi do walki o najważniejszy cel.”

Wybrzeże Gdańsk w dotychczasowych jedenastu starciach wywalczyło 22 oczka. Na ekipę Lecha Kędziory w sezonie 2026 receptę jako jedyni znaleźli Opolanie, którzy wygrali w przerwanym starciu na obiekcie im. Z. Podleckiego. Tim Soerensen podkreśla, że tegoroczna kampania zakończy się pełnym sukcesem lidera tabeli KLŻ.

Tuż po półmetku sezonu w Krajowej Lidze Żużlowej wydaje się niemalże wszystko jasne. Wybrzeże Gdańsk poza jedną wpadką nie ma na siebie mocnych, a bilansu nie psują nawet aż trzy remisy. Maszyna dowodzona przez Lecha Kędziorę im bliżej fazy play-off, tym zdaje się być mocniejsza co potwierdzają słowa Tima Soerensena.

– Pokazaliśmy, jak silny mamy zespół i że potrafimy walczyć jako kolektyw. Cieszymy się, że zakończyliśmy fazę zasadniczą na pierwszym miejscu, ale nasza praca jeszcze się nie skończyła. Najważniejsze mecze przed nami. Chcemy wygrać finał i na tym się skupiamy – rozpoczął w rozmowie z klubowymi mediami – Utrzymanie pierwszego miejsca daje nam przewagę przed fazą play-off i buduje pewność siebie. Wiemy, że czekają nas wymagające spotkania, ale taki wynik pokazuje, że jesteśmy gotowi do walki o najważniejszy cel – zaznaczył.

Dla samego Duńczyka drugi rok z rzędu spędzony na poziomie KLŻ zdaje się być kolejnym mocnym krokiem w przód. Kapitan Wybrzeża w jedenastu meczach wywalczył 101 punktów i 7 bonusów co przekłada się na ósmą średnią ligi na poziomie 2,16 pkt/bieg. Sam zainteresowany nie ukrywa zadowolenia z takiego stanu rzeczy.

– Czuję, że w tym sezonie zrobiłem krok do przodu. Mam nowe silniki, a tor daje więcej możliwości do ścigania niż wcześniej. Jest więcej ścieżek, dzięki czemu nawet po słabszym starcie można skutecznie walczyć na dystansie. To odpowiada mojemu stylowi jazdy i daje większe możliwości do wyprzedzania – podkreślił.

Soerensen w superlatywach wypowiedział się także o całym zespole Wybrzeża, w tym nowych nabytkach.

– Bardzo dobrze pracuje mi się z całą drużyną. Atmosfera w zespole jest świetna, a nowi zawodnicy szybko się zaaklimatyzowali. Jan Przanowski i Mateusz Bartkowiak wykonują kawał dobrej roboty. Chcą się rozwijać, słuchają wskazówek, ciężko pracują i nie boją się nowych wyzwań. To bardzo ważne dla całej drużyny, bo wszyscy wspólnie dążymy do jednego celu – zakończył Duńczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to