Metalkas 2. Ekstraliga – Chris Holder: Wiem, że stać mnie na więcej.

Powrót Chrisa Holdera nie odmienił oblicza Moonfin Magnus Ostrów, który przegrał wyraźnie w Bydgoszczy. Po zawodach mistrz świata z 2012 roku podkreślał, że w końcu w jego teamie pojawiło się światełko nadziei.

Tegoroczna kampania dla Moonfin Magnus Ostrów jest wybitnie trudna. Skład mający na papierze walczyć o najwyższe cele w Metalkas 2. Ekstralidze w obecnej chwili w najlepsze toczy batalię przede wszystkim o utrzymanie. W Wielkopolsce rozpoczęto z Tomaszem Bajerskim u steru i dwoma mistrzami świata. W tej chwili zespół prowadzi Tomasz Gapiński, a w składzie figuruje wyłącznie czempion z 2012 roku, bowiem Tai Woffinden zakończył karierę zawodniczą.

– Z pewnością to jest ciężki rok. Rotacje w zespole, dużo rzeczy zmieniających się dookoła klubu, ale najważniejsze, że znowu jestem w składzie. Mam nadzieję, że tak już pozostanie do końca sezonu. Teraz moim zadaniem jest to, żeby prezentować się coraz lepiej, zdobywać więcej punktów dla zespołu – mówił Chris Holder po zawodach w Bydgoszczy w rozmowie z klubowymi mediami.

38 – latek wraz z ostrowskim zespołem przy S2 wywalczyli jedynie 32 oczka. Australijczyk na gorąco podzielił się swoją opinią, co może odmienić zespół Ostrovii.

– Wielka szkoda, że przegraliśmy tutaj w Bydgoszcz i to tak wysoko. Pokazaliśmy kilka dobrych wyścigów, kilka mniej udanych. W ogólnym rozrachunku potrzeba nam więcej konsekwentności i stabilizacji w trakcie zawodów – podkreślał.

Dla Kangura jak i całej drużyny z Wielkopolski to nie był udany dzień. Były zawodnik Apatora Toruń czy Unii Leszno zdobył tylko sześć punktów z bonusem, ale mimo to widzi światełko w tunelu na kolejne mecze, w których jego dobra postawa będzie jakże potrzebna ostrowianom.

– Nie jestem zadowolony ze swoich punktów. Chcę zdecydowanie więcej niż to i wiem, że stać mnie na to. Przywiozłem tutaj inny silnik, żeby go spróbować i w końcu znaleźć coś co dobrze działa wszędzie. Możliwe, że to była najlepsza jednostka, którą do tej pory używałem. Może punkty tego nie oddają, ale kiedy trafialiśmy z ustawieniami to czułem, że to jest to. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się więcej potrenować i dostosować go do swoich potrzeb, a co za tym idzie zacząć zdobywać więcej punktów dla zespołu – wyjawił.

Przed Moonfin Magnus Ostrów jeszcze trzy pojedynki, z czego aż dwa domowe przy P64. Chris Holder nie ukrywa, że wierzy wciąż w pozytywny wynik zespołu.

– Nie mogę się już doczekać kolejnego starcia. Każdy pojedynek teraz jest piekielnie ważny i kluczowe, żebyśmy dobrze je zaczynali. Musimy mieć dobre starty, pomagać sobie nawzajem i dzięki temu wydobędziemy jak najwięcej z tej końcówki sezonu. Jesteśmy dobrą drużyną tylko potrzebujemy, żeby nam wszystko kliknęło razem w jednym momencie – zakończył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to