Metalkas 2. Ekstraliga – Dariusz Śledź: Będziemy faworytem i musimy to udowodnić.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz po raz pierwszy w sezonie nie wygrała starcia. H. Skrzydlewska Orzeł Łódź zawiesił bardzo wysoko poprzeczkę na swoim owalu, mogąc nawet wygrać tego dnia. Ostatecznie skończyło się remisem, a głos po zawodach zabrał Dariusz Śledź.

Bydgoska Polonia w Łodzi naprawdę musiała się natrudzić. Gryfy osłabione brakiem nie tylko Wiktora Przyjemskiego, ale Krzysztofa Buczkowskiego, który po swoim upadku nie kontynuował rywalizacji, po raz pierwszy w sezonie poczuły realne widmo porażki. Zwycięzca rundy zasadniczej Metalkas 2. Ekstraligi musiał wracać z ośmiopunktowego deficytu, a do remisu w spotkaniu doprowadziły kapitalnie rozegrane przez przyjezdnych biegi nominowane, wygrane aż 10:2.

– Nie mogło być spokoju, jak dostawaliśmy w plecy.  Mieliśmy 8 punktów do tyłu. Spokoju nie było, ale nie będziemy się tam bić, ani nie będziemy sobie skakać do twarzy. Trzeba było podjąć jakieś decyzje, podjęliśmy je dobre – komentował po zawodach Dariusz Śledź.

Opiekun Gryfów nie krył, że w rewanżu, liczy, że będzie mógł postawić na pełne swoje zestawienie.

– Z Krzyśkiem Buczkowskim wszystko będzie dobrze, jest mocno obity, ale nie doszło do złamań. W rewanżu bardzo bym chciał, żebyśmy jechali w komplecie. Wiktor już się nie może doczekać, żeby jeździć. Powiedział, że jak ma nie startować w meczu to już więcej nie przyjeżdża, bo to jest za dużo nerwów – przyznał trener Abramczyk Polonii Bydgoszcz.

Faworyci po uratowanym remisie, na swoim obiekcie są murowanym faworytem, ale Dariusz Śledź nie zapomina, że to jest sport i wszystko może się zdarzyć.

– Cieszę się, że mamy chwilę przerwy. Nastroje mamy jak zawsze bojowe, będziemy walczyć, jesteśmy u siebie. Będziemy faworytem i musimy to udowodnić – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to