Metalkas 2. Ekstraliga – Robert Mikołajczak: Gospodarze okazali się lepszą drużyną.

INNPRO ROW Rybnik uległ minimalnie w Rzeszowie, dzięki czemu zachował ważny punkt bonusowy. Niedosytu po spotkaniu nie ukrywał opiekun gości, Robert Mikołajczak. Trener Rekinów wskazał co zaważyło o porażce jego zespołu.

Niedzielne starcie przy H69 zakończyło się zwycięstwem rzeszowskich Żurawi w stosunku 47:43. Ten w dwumeczu zaważył o punkcie bonusowym dla INNPRO ROW-u Rybnik, dzięki któremu Rekiny zachowały czwarte miejsce w ligowej tabeli. Po zawodach Robert Mikołajczak w rozmowie z klubowymi mediami podjął się diagnozy, co zaważyło o niewielkiej porażce.

– Zabrakło punktów naszego lidera Jana Kvecha, który ewidentnie miał problemy z szybkością. Te punkty, które wywalczył to wyłącznie zasługa jego umiejętności jeździeckich, a nie sprzętu. Widać było, że te ustawienia gdzieś się pogubiły, ale też nie możemy wymagać, żeby Janek zawsze robił przynajmniej dwanaście punktów lub więcej. Mecz do zapomnienia dla niego, ale i tak się zdarzają – tłumaczył opiekun gości.

INNPRO ROW tego dnia musiał gonić rywali, którzy jednak nie mogli uciec na więcej niż sześć oczek przewagi. Rekiny w przekroju całych zawodów wygrały pięć biegów z czego wszystkie w stosunku 2:4. U gospodarzy kluczowe okazało się 5:1 z siódmej gonitwy, dowiezione tuż po doprowadzeniu do remisu przez gości.

– Od samego początku przegrywaliśmy i szukaliśmy czegoś co by nam pomogło. Każdy zmieniał coś i każdy chciał pojechać lepiej. Jednym udało się to lepiej innym nieco gorzej. Mimo wszystko trzeba jasno podkreślić, że cieszymy się z tego punktu bonusowego, bo i on mógł nam uciec – zaznaczył Mikołajczak.

– Tor w Rzeszowie był równy dla wszystkich, po prostu gospodarze bez Rasmusa Jensena w składzie okazali się lepszą od nas drużyną – dodał trener czwartej drużyny Metalkas 2. Ekstraligi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to