PGE Ekstraliga – Fredrik Lindgren wrócił szybciej niż powinien. „Mam jeszcze problem.”

Fredrik Lindgren wsparł Orlen Oil Motor Lublin jeszcze przed początkiem wakacyjnej przerwy. Występy w ostatnich dwóch pojedynkach „Koziołków ” doświadczony Szwed przypłacił olbrzymim poświęceniem, jednak to przełożyło się na cenne zwycięstwa wicemistrzów. Żużlowiec odsłania kulisy.

Fredrik Lindgren wypadł ze składu Orlen Oil Motoru Lublin na skutek kontuzji już w szóstej kolejce PGE Ekstraligi. Szwed podczas pojedynku w Lesznie groźnie upadł czego efektem było złamanie kostki bocznej lewej nogi, uszkodzenie więzozrostu piszczelowo-strzałkowego oraz uszkodzenie więzadeł stawu skokowego. Do rywalizacji 40 -latek wrócił ledwie po nieco ponad miesiącu od poważnej kraksy. Orlen Oil Motor Lublin potrzebował wsparcia po serii porażek, a „Fredka” może nie zawojał tabeli wyników, ale dorzucił ważne punkty czego efektem były dwie wygrane z rzędu.

Pomoc klubowi Lindgren przypłacał już w trakcie meczów, kiedy to doświadczony zawodnik po zjeździe do boksu nie zastanawiał się na zmianami w motocyklu, lecz natychmiast wskakiwał na specjalnie przygotowaną leżankę.

– Ta kontuzja była bardziej skomplikowana niż na początku mi się wydawało. Myślałem, że po prostu złożą mi kości, przykręcą parę śrub i będę szybko gotowy do akcji. Samo złamanie kości nie jest jakby większym problemem. Problemem u mnie są więzadła, które zostały mocno zniszczone podczas kontuzji – rozpoczął w rozmowie z klubowymi mediami – Mam jeszcze problem z mobilnością stopy oraz w dalszym ciągu czuję ból przy obciążaniu tej właśnie stopy. Myślę, że to największy problem na ten moment – przyznał otwarcie.

40 – latek rodem z Orebro co ciekawe sam zaproponował szybszy powrót do składu Orlen Oil Motoru Lublin. Szwed widząc problemy Koziołków pragnął odmienić losy zespołu.

– Miałem więcej problemu z chodzeniem niż z jazdą, więc zwróciłem się do teamu, że chcę jechać. Mogłem nie zdobyć nawet punktu, ale miałem nadzieję, że moja obecność da innym zawodnikom dodatkowej energii – tłumaczył.

Teraz Lindgren wraz z przerwą wakacyjną może dojść do pełni zdrowia, co z pewnością będzie kluczowe dla Orlen Oil Motoru Lublin w fazie play-off. Koziołki mimo problemów nadal pozostają faworytem w walce o złoto, a o nim zadecydują niuanse.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to