PGE Ekstraliga – Jakub Miśkowiak: Chciałbym, żeby ten mecz przełożył się na kolejne.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa we Wrocławiu miał szansę odjechać swoje najlepsze spotkanie w sezonie. Lwy mogły liczyć na kapitalnego tego dnia Jakuba MIśkowiaka, który zdradza co stało za prędkością w jego motocyklu.

Częstochowskie Lwy w piątek przegrały na Olimpico 21:27 z Betard Spartą Wrocław w meczu zakończonym po ośmiu odsłonach. Outsider PGE Ekstraligi tamtego dnia zdawał się jechać swoje najlepsze starcie dotychczas i był gotów zagrozić w trudnych warunkach niezwykle mocnej wrocławskiej ekipie. Na przeszkodzie stanęła jednak aura pogodowa, która za sprawą ulewy storpedowała nadzieje gości na pozytywny wynik.

Szczególny niedosyt po zawodach mógł odczuwać Jakub Miśkowiak. Kapitan częstochowian tego dnia wyjechał na tor cztery raz i zanotował komplet zwycięstw. Jak zdradził w rozmowie z klubowymi mediami.

– Myślę, że im bardziej tor stawał się śliski, tym bardziej trzeba było trzymać motor mocno i mieć nogę na haku, ale w jakimś stopniu motocross na pewno mi pomógł w tych warunkach. Kluczowe było jednak to, że miałem naprawdę dobrze ustawiony sprzęt. Wychodziłem dobrze spod taśmy, a na dystansie udawało się napędzać, a to sprawiło, że jeździło mi się naprawdę dobrze. To przeważyło o tak dobrym występie – tłumaczył.

Miśkowiak i spółka mimo kompletu czternastu porażek, nie zamierzają się załamywać i chcą powalczyć o utrzymanie w PGE Ekstralidze.

– Chciałbym, żeby ten mecz przełożył się na kolejne. Wygrywanie biegów z liderami Betard Sparty znaczyło dla mnie wiele, szczególnie na tym torze, który znają bardzo dobrze. Oczywiście opady swoje zrobiły, ale mi to wszystko odpowiadało – zakończył.

Rywalem KRONO-PLAST Włókniarza w pierwszej rundzie play-down najpewniej będzie Bayersystem GKM Grudziądz, który jako piąta ekipa będzie mogła dokonać wyboru przeciwnika. Ten zdaje się być formalnością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to