PGE Ekstraliga – Jakub Miśkowiak o współpracy z Mariuszem Staszewskim. „Byliśmy bardzo zgrani.”

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa przed meczem dwunastej kolejki przeszedł zmiany w sztabie szkoleniowym. Miejsce Mariusza Staszewskiego zajął Patrick Hansen. Duńczyk do cudu nie doprowadził i Lwy przegrały z Gorzowie. Po zawodach głos zabrał kapitan zespołu, Jakub Miśkowiak.

Po dwunastu pojedynkach w PGE Ekstralidze bilans KRONO-PLAST Włókniarza brzmi bardzo źle. Wszystkie mecze przegrane, ale mimo to w klubie zdecydowano się jakiś czas temu na korekty w sztabie szkoleniowym. Po dwóch sezonach podziękowano Mariuszowi Staszewskiemu, a jego miejsce zajął Patrick Hansen. W debiucie Duńczyk musiał przełknąć porażkę 54:36 z Gezet Stalą Gorzów. Na Jancarzu najjaśniejszym punktem Lwów był ich kapitan, Jakub Miśkowiak. W siedmiu startach krajowy senior wywalczył 12 oczek.

– Zawsze lubię tutaj jeździć, pasuje mi ten tor i myślę, że ten mecz mógłby być jeszcze lepszy, ale zepsułem pierwszy i ostatni wyścig. Od początku wsiadłem nie na ten motor, później zmieniłem i od razu wygrałem. Czułem się szybki w drugiej części zawodów, a na ostatni bieg czegoś zabrakło, może silnik nagrzany, bo miałem bieg po biegu – przyznał żużlowiec po meczu w mixzonie.

Nie brakło tematu zwolnienia Mariusza Staszewskiego. Miśkowiak opowiedział się w samych superlatywach o byłym opiekunie.

–  Z trenerem Mariuszem byliśmy bardzo zgrani i każdemu dobrze się współpracowało. Patrick równie mocno nas wspiera. Między biegami podchodził do każdego, podpowiadał i pomagał. Też nam się dobrze współpracuje, zresztą uważam, że z każdym idzie się dobrze dogadać – zakończył.

Przedostatni mecz fazy zasadniczej Lwy odjadą na swoim obiekcie. Rywalem Bayersystem GKM Grudziądz. Początek spotkania w piątek o godzinie 18.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to