PGE Ekstraliga – Szczere wyznanie Maksyma Drabika. „Ponoszę za to winę.”

Bayersystem GKM Grudziądz przegrał najważniejszy mecz w sezonie na swoim domowym owalu przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin. „Gołębie”, które w połowie sezonu były w niebie, teraz znalazły się niemalże w piekle i przyjdzie im zawalczyć tylko i wyłącznie o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Maksym Drabik po słabszym swoim występie nie owijał w bawełnę.

Zupełnie inaczej fani jak i zarząd Bayersystem GKMu Grudziądz wyobrażali sobie mecz czternastej rundy PGE Ekstraligi. Gołębie na swoim owalu miały pokazać moc i ograć Orlen Oil Motor Lublin, a tym samym wykraść ostatnie miejsce w fazie play-off. Skończyło się jednak tylko na gorzkim smaku porażki, bowiem Koziołki wygrały przy H4 różnicą dwóch oczek i zepchnęły gospodarzy do strefy play-down. Swojemu zespołowi tego dnia nie pomagał Maksym Drabik, który wywalczył ledwie dwa oczka z dwoma bonusami. Sam zainteresowany przed kamerami Canal + w programie Speedway + odniósł się do niedawnych wydarzeń.

– Myślę, że obiektywnie czuje się winny braku awansu do play-offów i to nie tylko moja opinia. Statystyki mówią same za siebie. Ten mecz był słaby. Nie mogłem znaleźć dobrego momentu startowego, nie potrafiłem dobrze rozegrać pierwszego łuku. Gdy motocykl nie jest dobrze dopasowany, to robi się naprawdę trudny w prowadzeniu. Było mi trudno cokolwiek wykonać na przestrzeni czterech okrążeni, ale i na starcie. Szukałem rozwiązań, starałem się, wyciągałem warianty z treningów. Wraz z zespołem próbowaliśmy także starych rozwiązań, które się sprawdzały – rozpoczął – Drabik – W ten dzień byłem bezradny i niczego nie mogłem zrobić, choć bardzo mi zależało i bardzo się starałem. Wydawało mi się, że przynajmniej w teorii byłem przygotowany do meczu. Niestety takie słabsze dni również się zdarzają. Dochodząc do puenty ponoszę za to winę. Bardzo żałuję, że stało się to w tak ważnym spotkaniu. Sam chciałbym wiedzieć, dlaczego tak wyszło. Powinienem być zawodnikiem bardziej stabilnym, a nie takim, który zbiera ochłapy – przyznał otwarcie.

Dla Drabika sezon 2026 jest sporym spadkiem w średniej. Po zeszłym wyniku 2,136 pkt/bieg, teraz licznik oscyluje jedynie na poziomie 1,735 pkt/bieg. Szczególnie słabo 28 – latek radzi sobie przy H4, gdzie jego średnia wynosi ledwie 1,515 pkt/bieg. Szansą na poprawę może być nadchodzący dwumecz z KRONO-PLAST Włókniarzem Częstochowa, gdzie Bayersystem GKM Grudziądz powinien jedynie postawić kropkę nad „i” w kwestii utrzymania w PGE Ekstralidze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to