Żużel – Bartosz Szymura: Idźmy za ciosem.

Śląsk Świętochłowice w minioną niedzielę zanotował swoją trzecią wygraną w sezonie Krajowej Ligi Żużlowej. Ważne oczka do konta swojej ekipy dorzucił Bartosz Szymura, który cieszy się z drobnego postępu, który może się okazać kluczowym przełamaniem.

Jeszcze nie tak dawno Bartosz Szymura musiał się pogodzić z wypadnięciem ze składu dowodzonego przez Krzysztofa Basa. 37 – latek w minioną niedzielę wrócił z przytupem i odegrał istotną rolę w niezwykle cennym zwycięstwie Śląska nad OK Kolejarzem Opole. Doświadczony zawodnik po zawodach nie ukrywał – Cóż mogę powiedzieć, cały czas pracujemy, żeby było lepiej, a teraz udało się dowieźć wygraną w biegu. Zacząłem wozić punkty. Możemy śmiało mówić o lekkim progresie – zdradził żużlowiec w rozmowie z klubowymi mediami.

37 – latek do wygranej 47:43 dorzucił sześć oczek z bonusem, więc śmiało można powiedzieć, że punkty doświadczonego zawodnika przeważyły o przechyleniu się szali na korzyść miejscowych. Szymura w deszczowej aurze razem z Bartłomiejem Kubicą wygrali podwójnie, co w późniejszym etapie zawodów okazało się kluczowe dla Śląska.

– Próbowaliśmy nowy silnik w Żarnowicy i zacząłem czuć prędkość, co udało się pokazać podczas meczu. Nie zapeszajmy, zobaczymy. Idźmy za ciosem – zapowiadał.

Szymura odniósł się także do chwilowego wypadnięcia ze składu. Zawodnik podkreślał jeden bardzo ważny detal – To, że nie jechałem przez moment, to nie oznaczało, że nie jestem częścią drużyny. Wiedzieliśmy, że jest nas więcej, aniżeli miejsc w składzie i tak się potoczyłem. Nie byłem w formie, więc trzeba było z pokorą to przyjąć i pracować nad odmianą tej sytuacji – skwitował.

Kolejny mecz Śląsk odjedzie na wyjeździe. Świętochłowicka ekipa wybierze się na trudny teren do Dyneburga. Początek starcia 26 lipca o 15:15.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to