Żużel – Bartosz Zmarzlik: Jestem po prostu szczęśliwy.

Bartosz Zmarzlik na dwie rundy do końca tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix odzyskał prowadzenie w klasyfikacji generalnej i jest na drodze po historyczny siódmy tytuł. Sam zainteresowany podkreśla, że on może, a nie musi.

Bartosz Zmarzlik w Rydze sięgnął po swoje trzydzieste pierwsze zwycięstwo w cyklu Speedway Grand Prix. 31 – latek poprawił tym samym należący do siebie rekord w ilości wiktorii na koncie. Występ na Stadionie Bikernieki dla naszego czempiona był szczególny, bowiem Polak zgarnął trzeci raz puchar za pierwsze miejsce w czterech dotychczasowo rozegranych w stolicy Łotwy zawodach. Zmarzlik dodatkowo przed rundą w Vojens odzyskał złoty plastron lidera.

– Chłopaki cały czas wywierają na mnie presję, ale znowu wszedłem do finału. To super sprawa, bo jeszcze przed finałem pytałem Brady’ego i Roberta: „Ej chłopaki, który to już nasz wspólny finał? Ile myśmy ze sobą przejechali świetnych wyścigów? – rozpoczął sześciokrotny mistrz świata – Jestem ogromnie zadowolony z tego wyniku. To był dla mnie naprawde udany dzień. Mam z tego miejsca całą masę świetnych wspomnień. Jestem z siebie naprawdę dumny i po prostu szczęśliwy – podkreślał.

Po ośmiu rundach Zmarzlik na swoim koncie zgromadził 129 oczek. Drugi Kurtz ma ich o cztery mniej, a trzeci wciąż liczący się w grze Lambert traci do lidera dziesięć punktów.

– Przez ostatnie 10 lat co roku stoję przed ogromnym wyzwaniem. Za każdym razem podchodzę do tego tak samo, po prostu robię swoje i daję z siebie sto procent od początku do końca. Każdy rok to inna historia, ale muszę pojechać na swoim najlepszym poziomie. Zresztą nie myślę w kategoriach „muszę”, tylko „mogę”. Nie narzucam sobie takiej presji. Cieszę się bardzo z wyniku w Rydze, zwłaszcza po problemach z Łodzi. Tutaj poszło już znacznie lepiej, a przed nami jeszcze dwie rundy. Nie mogę się ich doczekać – zapewnił Zmarzlik.

Bartosz Zmarzlik jest o włos od napisania niezwykłej historii i zostania najbardziej utytułowanym żużlowcem w historii SGP jeśli chodzi o złote medale. Tony Rickardsson i Ivan Mauger zostaną w tyle?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to