Żużel – Charles Wright: Cieszę się, że tu jestem.

Gezet Stal Gorzów przed fazą finałową PGE Ekstraligi zdecydowała się wzmocnić swoje szeregi Charlesem Wrightem. Doświadczony Brytyjczyk, póki co furory nie robi, ale jak sam podkreśla, ciągle się uczy polskich owali i to niebawem zaprocentuje.

Po dotychczasowych dwóch meczach w barwach Gezet Stali Gorzów, Charles Wright może się pochwalić średnią na poziomie 0,4 pkt/bieg. 37 – latek otrzymał pięć startów od Piotra Palucha, w których wywalczył jedynie dwa oczka. Jak sam tłumaczył na łamach ekstraliga.pl.

– To są dla mnie w większości nowe tory, na których nigdy nie byłem. W Zielonej Górze też byłem pierwszy raz. Mimo wszystko myślę, że trzymam tempo. Cieszę się, że tu jestem, że zbieram kolejne doświadczenia i mogę rywalizować z najlepszymi. Miałem w tym meczu kilka fajnych pojedynków, więc całościowo mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z naszego występu. Wynik powinien być jednak lepszy, bo niektóre decyzje raczej nie były dla nas korzystne. Jest więc małe rozczarowanie, ale wszystko jest jeszcze do wygrania – rozpoczął – W moim trzecim biegu zdecydowanie poszliśmy nie w tę stronę z ustawieniami. Czasami potrzebujesz jeszcze jednego wyścigu, żeby coś udowodnić, ale tutaj nie ma miejsca na tyle błędów. Jeśli przyjedziesz ostatni, łatwo możesz zostać zmieniony, do czego jestem kompletnie nieprzyzwyczajony, jeżdżąc w Anglii. Muszę też przyznać, że atmosfera podczas derbów była świetna – podkreślał.

Brytyjczyk sam najłatwiejszego sezonu nie ma, kontuzje już wcześniej go mocno ograniczyły w rywalizacji na poziomie KLŻ, ale mimo to 37 – latek bez zawahania podjął rękawice w PGE Ekstralidze.

– Ani trochę. Wystarczył jeden telefon i jestem tutaj. Klub jest w stosunku do mnie bardzo przyjazny i świetnie się mną zaopiekowano. Aby móc rywalizować na tym poziomie, takie „plecy” są potrzebne. Będąc na poziomie PGE Ekstraligi, przede wszystkim potrzebujesz szybszego silnika i dużego zaplecza sprzętowego. Teraz jeżdżę na swoich motocyklach, ale silniki mam pożyczone od Jacka Holdera. Nadal uczę się, jak one działają i z jakimi ustawieniami, bo Jack jest ode mnie znacznie lżejszy, więc co pasuje jemu, niekoniecznie może pasować mi. Wciąż próbujemy to rozgryźć – tłumaczył.

Kolejną szansę Wright najprawdopodobniej otrzyma już w piątek, kiedy to o 20:30 ruszy rewanżowe starcie pomiędzy Gezet Stalą, a Stelmet Falubazem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to