Żużel – Czekał na to 1477 dni. „Cieszę się, że to jeszcze nie koniec mojej przygody z Grand Prix.”

Anders Thomsen w Malilli napisał piękną kartę historii. 32 – latek za sprawą drugiej wygranej w karierze zakończył ponad czteroletnie oczekiwanie na kolejny sukces. Duńczyk tego dnia dokonał, czegoś czym niewielu zawodników może się pochwalić.

Anders Thomsen za sprawą swojej wiktorii w Malilli został pierwszym i zarazem czwartym zawodnikiem w historii cyklu Speedway Grand Prix, który jako rezerwowy wskoczył do stawki i rozstawił rywali po kątach. Triumf Duńczyka potwierdza udany dla niego sezon, w którym szczególnie błyszczy w barwach Gezet Stali Gorzów. 32 – latek notuje 2,235 pkt/bieg co plasuje go w ścisłej szóstce najlepszej żużlowej ligi na świecie.

Po triumfie w Malilli Thomsen był zabójczo szczery – Naprawdę się cieszę, że to jeszcze nie koniec mojej przygody z Grand Prix. Myslałem, że to już zamknięty temat. Podszedłem do tych zawodów bez żadnej presji. Powiedziałem tylko chłopakom z teamu: „Chodźmy się trochę pobawić i zobaczymy, co z tego wyjdzie” – przyznał otwarcie.

– W finale Bartek i Robert walczyli ze sobą przy krawężniku. Bartek był blisko Roberta, a ja miałem czysty tor po zewnętrznej, w odsypanym. Na szczęście trafiłem z ustawieniami, które niosły po tej odsypanej części toru. Świetnie było wrócić do finału. Kiedy już się do niego dostajesz, wszystko może się zdarzyć – dodał.

Thomsen bez dwóch zdań dzięki takiemu występowi przypomniał promotorom, że warto na niego stawiać. Jak sam zaznaczył – Oczywiście to najlepsza metoda. To jest Grand Prix i cholernie trudno o powtarzalność, bo jest tu mnóstwo różnych torów, a zawodnicy są niesamowicie mocni i zawsze jeżdżą na bardzo wysokim poziomie. Będzie ciężko, ale jeśli zachowam taki luz jak tutaj, to może być dla mnie lepszy czas – tłumaczył.

Thomsen po wiktorii dotrzymał słowa i wygraną świętował w swoim stylu wykonując kółka po Skotfrag Arenie w samych bokserkach.

– Jeśli wygram następnym razem, zrobię to znowu! – zakończył.

Siódmym gospodarzem MŚ będzie Łódź, przed którą historyczna runda na Moto Arenie. Zawody już 1 sierpnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to