FOTO: Adrian Skorupski

Żużel – Rune Holta: Jeśli tylko będę mógł pomóc Włókniarzowi, zawsze to zrobię.

Na początku lutego odbyła się prezentacja tegorocznego zespołu KRONO-PLAST Włókniarza Częstochowa. Jednym z gości imprezy był Rune Holta. Norweg z polskim paszportem niemalże skradł show swoim młodszym kolegom.

Choć Rune Holta od dobrych paru lat nie jest już aktywnym żużlowcem, bardzo ciepło wspominają go kibice z Częstochowy. 53 – letni Norweg z polskim paszportem w barwach Lwów startował przez 12 sezonów, stając się istną legendą zespołu spod Jasnej Góry. Nowy zarząd KRONO-PLAST Włókniarza nie wyobrażał sobie prezentacji zespołu bez prawdziwej ikony, która praktycznie skradła show w Galerii Jurajskiej. Były reprezentant biało-czerwonych przyciągnął tłumy, które chciały zobaczyć swojego ulubieńca, zamienić z nim słowa czy zebrać cenny autograf.

– Przede wszystkim bardzo miło mi było tam się znaleźć. Było fajnie zobaczyć starych przyjaciół. Wydarzenie było duże. To wszystko mi pokazało, że zainteresowanie żużlem w Częstochowie dalej jest duże. Miałem nadzieję, że swoją obecnością będę mógł zwiększyć zainteresowanie żużlem w mieście, jak również całą minioną prezentacją. Jeśli tylko będę mógł pomóc Włókniarzowi, zawsze to zrobię – zadeklarował Holta na łamach Gazety Częstochowskiej.

53 – latek w takich imprezach miał okazję już kilkakrotnie występować jako czynny zawodnik częstochowskiej ekipy. Teraz po raz pierwszy był w innej roli, która nadal mu bardzo pasowała – W tamtym latach byłem częścią zespołu, więc to było inne przeżycie. W każdym razie w sobotę widziałem, że było również bardzo ciekawie. To mi pokazało, że żużel dalej cieszy się sporą popularnością w tym mieście – zaznaczył.

Holta w wywiadzie nie ukrywał, że Częstochowę darzy wielką sympatią, a czas spędzony w KRONO-PLAST Włókniarzu był najlepszym w jego karierze – Miałem 12 fantastycznych lat we Włókniarzu. Z Częstochową wciąż mam wiele wspaniałych wspomnień z tamtych czasów. Były one fantastyczne dla mnie i drużyny. To czasy, których nigdy nie zapomnę – rozpoczął – Po tylu latach spędzonych w tym klubie, Włókniarz zawsze będzie w moim sercu. Życzę Włókniarzowi wszystkiego, co najlepsze i wielu sukcesów. Włókniarz będzie zawsze miał szczególnie miejsce w moim sercu oraz pamięci. Kibicom zaś chciałbym powiedzieć, że są fantastyczni i dali mi wiele wspaniałych wspomnień w moim życiu– wyjaśnił.

Norweg z polskim paszportem odniósł się także do szans nowej ekipy z Częstochowy. W oczach ekspertów ta skazywana jest na pożarcie, jednakże Holta wskazuje coś co może przechylić szalę na korzyść zawodników Mariusza Staszewskiego – Według mojego doświadczenia zawsze jest bardzo trudno przewidzieć, kto wygra mistrzostwo, a kto spadnie z ligi w danym sezonie. To jest speedway, sport, wszystko może się zdarzyć, na przykład kontuzje i to w najmniej oczekiwanych momentach. Najważniejsze dla Włókniarza, aby być w pełni gotowym w ostatnich meczach sezonu. To w nich zwłaszcza wiele może się zdarzyć – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to