Żużel – Wiktor Przyjemski: Nie wierzyłem, że ryzyko, które podjęliśmy się opłaci.

W Malilli ruszył tegoroczny cykl Speedway Grand Prix 2. Na najwyższym stopniu podium po świetnym rozegraniu finałowej odsłony zameldował się Wiktor Przyjemski. Ten po zawodach nie ukrywał swojej radości.

Dwukrotny medalista IMŚJ w sezon 2026 wszedł z przytupem. 21 – latek rodem z Bydgoszczy w swoich pierwszych trzech wyjazdach pewnie wygrywał, a w drodze po końcową wiktorię nie stanęły mu gorsze występy pod koniec rundy zasadniczej. Team czempiona z 2024 roku, w przerwie przed kluczowymi odsłonami wykonał ogrom dobrej pracy, która poskutkowała najlepszym możliwym owocem – wygraną w całym turnieju.

– To dla mnie świetny powrót do SGP2 po kontuzji, której doznałem w zeszłym roku. Bardzo się cieszę z wygranej – rozpoczął po zawodach Przyjemski – Nie wiem, co takiego ma w sobie Malilla, ale ze wszystkich trzech wygranych tę było wywalczyć najtrudniej. Przed finałem nie wierzyłem w ustawienia, które mieliśmy. Nie wierzyłem, że ryzyko, które podjęliśmy się opłaci. Ale opłaciło się i jestem z tego bardzo zadowolony. Warunki na torze się zmieniały. Początek zawodów był dla mnie znakomity, podobnie jak sam finał. W środkowej fazie popełniliśmy kilka błędów, ale zdołaliśmy się pozbierać. Przez całe 20 biegów nie zmieniliśmy ani jednej rzeczy w ustawieniach z kwalifikacji. Jechaliśmy na tym samym setupie, dopóki nie wprowadziliśmy drobnych korekt na bieg ostatniej szansy. To zdało egzamin. Potem poszliśmy w grubą zmianę na finał i to też wypaliło – przyznał otwarcie.

– Biorąc pod uwagę wszystko, co się działo w finale byłbym zadowolony nawet z czwartego miejsca. Tak się nie stało, a dodatkowo Malilla to jedno z moich ulubionych miejsc. Ma w sobie to coś co uwielbiam – dodał.

Następnym przystankiem cyklu SGP 2 będzie Moto Arena Łódź, z którą Wiktor Przyjemski wiąże spore nadzieje. 21 – latek 31 lipca pragnie powtórzyć wyczyn ze Szwecji.

– Byłoby świetnie wygrać zawody SGP2 w Polsce, tę drugą rundę. Całkiem dobrze znam ten tor. Ścigałem się tam dwa lata temu w Metalkas 2. Ekstralidze i ustanowiłem wtedy rekord toru. Teraz czekają mnie dwa tygodnie treningów i testów. Trenuję i startuję w zawodach praktycznie dzień w dzień – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to