Żużel – Wtedy wróci na tor Daniel Bewley. „To jest mój cel.”

Daniel Bewley walczy z czasem, aby wrócić na tor podczas finału Drużynowego Pucharu Świata na PGE Narodowym. Brytyjczyk przekonany jest, że zdąży przed 29 sierpnia dojść do pełni zdrowia, a co za tym idzie wesprzeć swoją reprezentacje w walce o Puchar im. Ove Fundina.

Daniel Bewley od 20 maja zmaga się z kontuzją nogi, a dokładniej złamaniem kości udowej. Brytyjczyk w meczu duńskiej SpeedwayLigaen z impetem wpadł w dmuchaną bandę, a efekty były opłakane. Od tamtego czasu Bewley przechodzi intensywną rehabilitacje i walczy o jak najszybszy powrót do pełni zdrowia i formy.

Jeden z najlepszych zawodników na świecie nie krył, że liczył, iż uda mu się wystartować w nadchodzących wielkimi krokami Indywidualnych Mistrzostwach Wielkiej Brytanii w Manchesterze. Zawodnika lokalnych Asów niestety zabraknie, a wszystko ze względu na niegotowość organizmu Bewleya do tak wielkiego wysiłku fizycznego.

Najważniejszym celem dla 27 – latka z Maryport nadal pozostaje finał DPŚ w Warszawie. Uczestnik SGP nie ukrywa.

– Moje plany są takie, że finał DPŚ odbędzie się za dwa tygodnie i to jest mój cel. Bardzo chce wystartować na tymczasowym owalu, a tym bardziej tego pragnę, bo zawody DPŚ od zawsze były moimi ulubionymi. To dla mnie ogromna motywacja, aby zdążyć na nie, ale w obecnej sytuacji swoje szanse oceniam 50 na 50 – zdradził zawodnik.

– Czuję, że z dnia na dzień jest ze mną coraz lepiej, ale to jeszcze nie to. Mimo to czuję, że moment, kiedy powiem sobie, że jestem gotów do startu zbliża się – zapewnił.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to