Metalkas 2. Ekstraliga – Marcin Nowak: Powtarzałem, że stać nas na awans do czwórki.

H. Skrzydlewska Orzeł Łódź zakończył sezon 2026 na 3-4 miejscu w Metalkas 2. Ekstralidze. Po przegranym półfinale z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, głos zabrał Marcin Nowak. Krajowy senior czarnego konia rozgrywek podkreślił, że taki rezultat wróżył jeszcze w trakcie obozu przygotowawczego.

 Pierwszy mecz półfinałowy pomiędzy łodzianami, a bydgoszczanami przyniósł nieco zaskakujący remis. W rewanżu przy S2 o niespodziance mowy nie było. Mimo to goście mogli wyciągnąć pewne pozytywy, bowiem do połowy zawodów, rywalizacja była niezwykle wyrównana.

– Drużynowo do połowy meczu było naprawdę fajnie, piłka była w grze cały czas, później dopiero gospodarze nam uciekli. Indywidualnie tez wyszło mi lepiej niż w fazie zasadniczej. Gdzieś tam udało się wyciągnąć wnioski z tamtego meczu i cieszę się, że tak się udało – powiedział po zawodach Marcin Nowak.

Krajowy lider H. Skrzydlewska Orła Łódź przy S2 w minioną niedzielę zdobył dziesięć oczek z bonusem, co było najlepszym wynikiem w szeregach zarządzanych przez Macieja Jądera.

– Jestem mega rozczarowany pierwszym wyścigiem, później co prawda udało się trafić z ustawieniami, ale żałuję, że mocniej nie uwierzyłem w to co miałem zapisane w zeszycie, tylko na bieżąco próbowałem się dopasować, a to niestety nie pomogło mi – rozpoczął Marcin Nowak – Tutaj tor zazwyczaj jest podobny, kluczowy jest start i ścieżka na zewnętrznej. Wygląda to trochę tak, że ten kto pierwszy do niej dopadnie wygrywa wyścig – podkreślił.

31 – latek sezon 2026 zakończył ze średnią na poziomie 1,888 pkt/bieg, a jego H. Skrzydlewska Orzeł zaskoczył wszystkich miejscem w czołowej czwórce. Marcin Nowak podsumowując rozgrywki podkreślił, że o takim scenariuszu mówił zdecydowanie wcześniej.

Ja mogę powiedzieć tylko: a nie mówiłem? W zimowych wywiadach powtarzałem, że stać nas na awans do pierwszej czwórki. Gdzieś tam przez niektórych byłem wręcz wyśmiewany, że bujam w obłokach. Udowodniliśmy, że nas na to stać. Jestem bardzo zadowolony. Cały sezon mieliśmy trochę pecha i trochę szczęścia w niektórych przypadkach, suma summarum wyszło na zero. Jesteśmy w czołowej czwórce i dziękuje kibicom, że nas wspierali przez cały sezon – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to