PGE Ekstraliga – Gezet Stal zrobiła swoje. Gorzowianie z wygraną.

Gezet Stal Gorzów wygrała pierwsze spotkanie batalii o siódme miejsce w PGE Ekstralidze. Ekipa Piotra Palucha wynikiem 47:43 ograła KRONO-PLAST Włókniarza Częstochowa. Rewanż na Jancarzu wydaje się być jedynie formalnością.

Drugą niedzielę września rozpoczynaliśmy batalią o siódme miejsce pomiędzy KRONO-PLAST Włókniarzem Częstochowa, a Gezet Stalą Gorzów. Dla Lwów pojedynek na domowym torze stanowił wielką szansę na podtrzymanie swoich nadziei na utrzymanie w PGE Ekstralidze. Podopieczni Patricka Hansena wierzyli, że są w stanie wygrać pierwsze starcie w sezonie, a tym samym zachować swoje szansę na pozytywny rezultat w barażu z drugą ekipą Metalkas 2. Ekstraligi. Gezet Stal Gorzów po minimalnej porażce ze Stelmet Falubazem po raz kolejny musiała toczyć długi bój o PGEE, w czym już jest zaprawiona, jednak nikt tego scenariusza w tym roku nie zakładał. Nie mniej zawodnicy Piotra Palucha pragnęli sprawę rozwiązać jak najszybciej.

Pierwsza kolejka startów przy Olsztyńskiej przyniosła nam czteropunktowe prowadzenie Gezet Stali Gorzów, po dwóch wiktoriach w wymiarach 2:4 w biegach trzy i cztery. Tuż po równaniu częstochowianie wygrali pierwszy bieg drużynowo, po tym jak trójkę dowiózł Jakub Miśkowiak, a ważne oczko dorzucił Mads Hansen.

Na odpowiedź gorzowian długo czekać nie trzeba było, biegi szósty i siódmy wygrane zostały podwójnie, choć warto zaznaczyć, że pechowy defekt zabrał Rohanowi Tungate’owi trójkę. Praktyka jednak była taka, że na tablicy wyników widniał rezultat 16:26.

Trzecia kolejka przyniosła nam zdecydowanie bardziej wyrównaną walkę, która przez defekt Igora Korduna dała gospodarzom odrobienie dwóch oczek straty. Warto nadmienić dziesiąty bieg, w którym dosłownie o włos Jakub Miśkowiak wywalczył remis dla KRONO-PLAST Włókniarza.

Zacięty pojedynek sprzyjał gościom, którzy spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń i cementowali swoją przewagę przed rewanżem na Jancarzu. Co istotne zawodnicy Piotra Palucha zwycięstwo w meczu zapewnili sobie już po fazie zasadniczej zawodów. Biegi nominowane to popis gospodarzy, w nich Lwy zniwelowały swoje straty do czterech oczek, ocierając się niemalże o remis. Rewanż na Jancarzu mimo to zdaje się być tylko formalnością dla gorzowian.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa: 43 pkt
9. Sebastian Szostak – 8+1 (3,0,3,0,2*)
10. Jaimon Lidsey – 4+1 (2,1,-,1*,-)
11. Jakub Miśkowiak – 15+2 (2*,3,1*,3,3,3)
12. Mads Hansen – 8 (2,1,2,2,1)
13. Rohan Tungate – 5 (0,d,3,0,2)
14. Paweł Caban – 0 (0,0,-)
15. Alan Ciurzyński – 3 (1,1,1,0)

Gezet Stal Gorzów: 47 pkt
1. Paweł Przedpełski – 9 (1,3,2,3,0)
2. Oskar Chatłas – NS (-,-,-,-,-)
3. Charles Wright – 2 (0,-,2,-,-)
4. Igor Kordun – 2 (1,0,d,1)
5. Anders Thomsen – 14 (3,3,3,3,2)
6. Oskar Paluch – 7+1 (2*,3,0,2,0)
7. Adam Bednar – 9+2 (3,2,2*,1*,1)
8. Mathias Pollestad – 4+2 (1,2*,1*,0)

Bieg po biegu:
1. (65,63) Szostak, Miśkowiak, Przedpełski, Wright – 5:1 – (5:1)
2. (64,68) Bednar, Paluch, Ciurzyński, Caban – 1:5 – (6:6)
3. (64,46) Thomsen, Hansen, Pollestad, Tungate – 2:4 – (8:10)
4. (65,01) Paluch, Lidsey, Kordun, Caban – 2:4 – (10:14)
5. (66,42) Miśkowiak, Bednar, Hansen, Kordun – 4:2 – (14:16)
6. (65,85) Przedpełski, Pollestad, Ciurzyński, Tungate (d/1) – 1:5 – (15:21)
7. (64,44) Thomsen, Bednar, Lidsey, Szostak – 1:5 – (16:26)
8. (65,87) Tungate, Wright, Ciurzyński, Kordun (d/2) – 4:2 – (20:28)
9. (65,34) Szostak, Przedpełski, Pollestad, Tungate – 3:3 – (23:31)
10. (64,49) Thomsen, Hansen, Miśkowiak, Paluch – 3:3 – (26:34)
11. (65,57) Przedpełski, Hansen, Kordun, Szostak – 2:4 – (28:38)
12. (65,59) Miśkowiak, Paluch, Bednar, Ciurzyński – 3:3 – (31:41)
13. (64,77) Thomsen, Tungate, Lidsey, Pollestad – 3:3 – (34:44)
14. (66,17) Miśkowiak, Szostak, Bednar, Paluch – 5:1 – (39:45)
15. (66,00) Miśkowiak, Thomsen, Hansen, Przedpełski – 4:2 – (43:47)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to