Żużel – Mogą posypać się kary. EŻ podejmie działania po meczach w Rzeszowie i Gorzowie.

Ekstraliga Żużlowa przyjrzy się dokładniej pojedynkom w Rzeszowie oraz Gorzowie. Na obu stadionach doszło do przedziwnych sytuacji i wielu niejasnych momentów. Na Podkarpaciu wiele mówi się o zachowaniu Katarzyny Marszałek, a w Lubuskim chodzi o słowa Piotra Palucha jak i kwestie zdrowotne zawodników uczestniczących w paskudnym karambolu.

Rewanżowy mecz o utrzymanie w PGE Ekstralidze w Gorzowie niestety obfitował w upadki. Już w pierwszej serii Oskar Paluch złamał rękę, a w czternastej gonitwie doszło do paskudnie wyglądającego karambolu pomiędzy Igorem Kordunem, Adamem Bednarem oraz Jaimonem Lidsey’em. Obaj zawodnicy Gezet Stali nie byli w stanie pojechać w powtórce, zupełnie inaczej było w przypadku Lwa z Częstochowy. Australijczyk wyjechał do powtórki, ale dotknął taśmy, żeby zastąpił go junior. Jak się okazało później Lidsey doznał złamań i nie powinien być dopuszczony do jazdy.

Oliwy do ognia dodały słowa Piotra Palucha, który odniósł się do sytuacji Adama Bednara, który był nieprzytomny po upadku. Zdaniem szkoleniowca wcale tak nie było, a Czech miał zamknięte oczy, bo wpadł mu do nich piach. Echo tego zdania było bardzo wyraźne w magazynie PGE Ekstraligi na antenie Canal +.

– Ja jestem zszokowany, ponieważ to jest kompromitująca wypowiedź pana trenera. Widzieliśmy, jak poważny był to wypadek, efekt tego zdarzenia i mówienie o tym, że komuś coś wpadło do oka… ja sobie nie potrafię wyobrazić, że licencjonowany trener, ojciec zawodnika, jest w stanie powiedzieć taką rzecz. To jest dla mnie niezrozumiałe i nie mieści mi się to w głowie – grzmiał Ryszard Kowalski, wiceprezes EŻ.

– Widzimy, że Bednar traci przytomność, Kordun nie wie gdzie jest i za te orzecznictwa, które się nie pojawiły w tym spotkaniu po tych upadkach ktoś powinien beknąć. Kiedy widzisz, że gość nie wie, na jakim świecie żyje i ktoś mówi, że jego palec bolał, a Bednar traci przytomność po upadku, jest udzielana mu pomoc, zabrany do karetki i ma piach w oczach, no i lekarz wydaje orzeczenie o zdolności tylko dlatego, żeby nie wpisywać wstrząsu mózgu, który można we wtorek przekształcić, że go nie ma, to to jest chore. Ten lekarz, który wydaje takie orzeczenie, powinien od razu tracić licencję – dodał Patryk Malitowski.

Na reakcje Ekstraligi Żużlowej długo czekać nie trzeba było. Za sprawą poniedziałkowego komunikatu, wyjaśniło się absolutnie wszystko.

– W odniesieniu do meczu w Gorzowie, Ekstraliga Żużlowa wystąpi o dokumentację medyczną do zawodników (Adam Bednar i Jaimon Lidsey), którzy ulegli wypadkom na torze podczas meczu GEZET STALI Gorzów z KRONO-PLASTEM WŁÓKNIARZEM Częstochowa. W przypadku niejasności pomiędzy dokumentacją medyczną, a dokumentacją meczową sporządzaną przez lekarzy drużyn z Gorzowa i Częstochowy, EŻ będzie zgłaszać do PZM wnioski o zawieszenie licencji dla lekarzy pełniących swoje funkcje na tym meczu. W odniesieniu do trenera GEZET STALI Gorzów, Piotra Palucha, EŻ rozpocznie postępowanie wyjaśniające w związku z jego publiczną wypowiedzią mogącą naruszyć na utratę dobrego wizerunku i zaufania do trenerów – czytamy.

Gorąco jest także po meczu w Rzeszowie, gdzie Katarzyna Marszałek założyła po zawodach koszulkę nawołującą do hejtu w stronę byłego prezesa Michała Drymajło i byłego trenera Pawła Piskorza. Dodatkowo na telebimie zostały wyświetlone hasła i grafiki mogące uderzać w Polonię Piła. Jak wiadomo Drymajło już chwilę po tych wydarzeniach potwierdził, że wystosuje pozew do sądu za znieważenie jego dobrego imienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to