Żużel - Szymon Woźniak: Prezes Kanclerz zasłużył na to pod wieloma względami.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz osiągnęła cel, na który w klubie czekano od 13 lat. Po finałowej rywalizacji z drużyną z Poznania bydgoszczanie wywalczyli upragniony awans. Szymon Woźniak po spotkaniu nie skupiał się jednak wyłącznie na sportowej stronie sukcesu. Dużą część swojej wypowiedzi poświęcił Jerzemu Kanclerzowi, prezesowi Abramczyk Polonii, który od lat konsekwentnie walczył o odbudowę bydgoskiego żużla.

Szymon Woźniak po zawodach podkreślił przede wszystkim ogromną determinację prezesa Abramczyk Polonii. Jego zdaniem Jerzy Kanclerz przez lata nie zwątpił w realizację swojego celu i konsekwentnie budował zespół, który miał w końcu doprowadzić bydgoski klub do upragnionego awansu.

– To był moment, w którym musieliśmy naprawdę pokazać charakter. Wielkie podziękowania należą się przede wszystkim prezesowi Kanclerzowi, który przez kilka lat wierzył i nie zwątpił. Zarywał dnie, weekendy, wieczory, żeby zbudować tak silną drużynę, która ten upragniony awans mu w końcu dała i spełniła jego marzenia – powiedział Woźniak w rozmowie z ŻużelNews.pl.

Zawodnik zwrócił uwagę na ogrom pracy, jaki w ostatnich latach został wykonany przez Jerzego Kanclerza. Nie ukrywał przy tym podziwu dla jego konsekwencji, szczególnie w momentach, gdy kolejne sezony nie przynosiły oczekiwanego rezultatu.

– Myślę, że to głównie jego upór, jego determinacja i niezłomność sprawiły, że mogliśmy tego dokonać. Pomimo już słusznego wieku wykazał się naprawdę nerwami ze stali. Przy wsparciu samorządu, sponsorów, cudownych kibiców, swoich synów i naszymi rękoma tego dokonał – podkreślił żużlowiec.

Dla Woźniaka możliwość uczestniczenia w tym projekcie ma szczególne znaczenie. Zawodnik nie ukrywał, że jest dumny z faktu, iż mógł dołożyć swoją cegiełkę do sukcesu, na który w Bydgoszczy czekano tak długo.

– Jestem z tego niezmiernie dumny i szczęśliwy, że mogłem być częścią tego projektu. Naprawdę prezes Kanclerz zasłużył na to pod wieloma względami. Już jakiś czas temu mu się należało, ale czasami trzeba wykazać się w sporcie cierpliwością. Tą cierpliwością i niezłomnością prezes się wykazał i mogliśmy spełnić nasze i jego marzenie – zakończył Szymon Woźniak.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to