Metalkas 2. Ekstraliga - Krzysztof Kanclerz: To nie było dzieło przypadku.

Abramczyk Polonia Bydgoszcz zakończyła finałową rywalizację z Hunters PSŻ Poznań bez porażki i przypieczętowała upragniony awans. Bydgoszczanie w całych rozgrywkach finałowych nie przegrali ani jednego spotkania, a po ostatnim meczu ogromnej dumy z zespołu nie krył kierownik drużyny, Krzysztof Kanclerz.

– Wygraliśmy, mieliśmy dwa remisy, więc bez żadnej porażki. To nie było dzieło przypadku. Wspaniała drużyna, ze wspaniałym charakterem. Każdy dokładał od siebie tyle, ile miał. Szymon Woźniak jako kapitan również świetnie prowadził zespół, więc naprawdę jestem z niego bardzo dumny – powiedział Kanclerz dla ŻużelNews.pl.

Kierownik bydgoskiej drużyny zwrócił uwagę na sposób, w jaki w ostatnich latach budowany był zespół. Jednym z najważniejszych elementów tej układanki byli wychowankowie, którzy w tym sezonie odegrali bardzo ważne role. Jak przyznał Kanclerz, właśnie taki kierunek został obrany już kilka lat temu wspólnie z jego ojcem, Jerzym Kanclerzem, prezesem Abramczyk Polonii.

– Jak usiedliśmy z tatą kilka lat temu, to mniej więcej tak właśnie to planowaliśmy. Stawiamy na wychowanków, bo na wychowanków kibice będą przychodzić. Pojawili się tutaj właśnie Maks Pawełczak, Wiktor Przyjemski i Szymon Woźniak jako wychowankowie. Buczek też, można powiedzieć, że jest nasz – podkreślił kierownik Abramczyk Polonii.

Budowa zespołu oparta na zawodnikach związanych z Bydgoszczą nie kończy się wraz z wywalczeniem awansu. Kanclerz zapowiedział, że klub zamierza konsekwentnie kontynuować obrany kilka lat temu kierunek.

– Tych wychowanków jest coraz więcej. Taki był plan budowania zespołu i będziemy go kontynuowali. Ci nasi chłopacy sprawiają nam bardzo dużo pociechy – zakończył Krzysztof Kanclerz.

Marta Zielińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to