Metalkas 2. Ekstraliga – Maciej Jąder: Poprzeczka została podniesiona wysoko.

Łódzki Orzeł odjechał najlepszy sezon od lat na torach Metalkas 2. Ekstraligi. Ekipa z centralnej Polski zakończyła ligę na czwartej pozycji stawiając opór w półfinale faworyzowanej Abramczyk Polonii. Trener Maciej Jąder zdradził co tak dobrze zagrało w jego zespole, że wyniki przerosły wszelkie oczekiwania.

Na taki sezon łódzcy fani czekali długo. Skład bez wielkich nazwisk, zagwarantował świetną walkę i co ważniejsze wysoką czwartą lokatę w tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Sezon dla H. Skrzydlewska Orła zakończył się w półfinale, gdzie ulegli późniejszemu zwycięzcy ligi – Abramczyk Polonii Bydgoszcz. Maciej Jąder na konferencji prasowej podsumowującej sezon wrócił do tamtych wydarzeń.

– Byliśmy bardzo blisko wywołania sensacji, szczególnie w ostatnim domowym pojedynku z Gryfami. Doprowadziliśmy do remisu, choć cały mecz prowadziliśmy. Nasi chłopacy zostawiali serce na torze i za to im bardzo dziękuję. Mogło być jeszcze lepiej w tym sezonie, ale szkoda, że Abramczyk Polonia wybrała nas jako swojego rywala, bo kto wie, jakby to wszystko się skończyło. Jednak nie ma na co narzekać, bo pokazaliśmy kibicom i prezesowi, że mimo tego, że wszyscy nas typowali do spadku, weszliśmy do play-offów i zrobiliśmy coś naprawdę fajnego – podkreślił.

Trener łodzian nie krył, że za dobrymi wynikami zespołu stały dwa bardzo istotne fundamenty.

– Kluczem do sukcesu była atmosfera. Nie mieliśmy żadnej gwiazdy, wszyscy byli na jednakowym poziomie. Każdy każdemu pomagał i to zaowocowało tym, że byliśmy w play-offach – tłumaczył.

Maciej Jąder w trakcie wywiadu nie krył, że z wielu meczów z minionej już kampanii jest dumny, ale najbardziej boli go domowa porażka z Moonfin Magnus Ostrów. Opiekun czwartej ekipy sezonu 2026 M2E chwalił także bardzo Marcina Nowaka, który był najsolidniejszym punktem w jego zestawieniu.

Trener H. Skrzydlewska Orła dodał także parę słów nt. przyszłorocznej ekipy – Na ten temat wiele powiedzieć jeszcze nie mogę, ale pewne jest, że trzon zespołu zostanie, a najsłabsze ogniwa zostały zmienione. Na pewno będziemy mieli nową formację młodzieżową. To będzie ponownie fajna, młoda i ambitna drużyna. Poprzeczka została podniesiona wysoko, ale taki już jestem, że jak za coś się biorę, to chcę, żeby było jeszcze lepiej. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie właśnie tak – skwitował.

– W tym roku żużel pokazał, że nie można liczyć na nazwiska, bo jeżeli dzisiaj dobry młodzieżowiec dostanie sprzęt z wysokiej półki, to jest w stanie wygrać nawet z mistrzem świata. Także bardziej będziemy stawiali na sprzęt, na młodzież, bo młodzi zawodnicy mają jeszcze ambicje, walczą do końca. Widzieliśmy to w Ostrowie, gdzie mistrzowie świata podpisali kontrakty, ale nie robili punktów. Pójdziemy w inną stronę – dodał Maciej Jąder kwitując.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to