Żużel – Paweł Piskorz podejmie się nowego wyzwania.

Paweł Piskorz w sezonie 2027 podejmie się największego wyzwania w swojej przygodzie trenerskiej. Były już menedżer Polonii Piła najprawdopodobniej przejmie ekstraligowy zespół. Jak sam podkreśla, bardzo chciał pozostać w Grodzie Staszica, ale pewnych wyzwań się nie odmawia.

Paweł Piskorz w trakcie sezonu 2026 przejął stery w Polonii Piła i miał za zadanie utrzymać Metalkas 2. Ekstraligę w Grodzie Staszica. Do wykonania celu zabrakło naprawdę niewiele, a fani w Wielkopolsce natychmiast docenili pracę byłego szkoleniowca Stali Rzeszów. Sam zainteresowany tuż po zakończeniu rozgrywek podkreślał, że bardzo by chciał kontynuować przygodę w Pile, lecz to przede wszystkim zależy od zdania prezesów. Jak się okazało w grę weszła także bardzo ciekawa dla Piskorza opcja, która skusiła menedżera do zmiany planów.

W kuluarach mówi się, że Piskorz przejmie stery w Gezet Stali Gorzów, gdzie zastąpi Piotra Palucha, a na dodatek dojdzie do roszad w pionie sportowy, bowiem odjedzie Krzysztof Orzeł, a także wieloletni toromistrz Jarosław Gała.

Zanim jednak dojdzie do oficjalnego potwierdzenia współpracy na linii Piskorz-Gezet Stal, sam zainteresowany pożegnał się z Polonią.

Są miejsca, w których wystarczy kilka miesięcy, żeby poczuć się jak w domu. Dla mnie takim miejscem stała się Polonia Piła. Od pierwszego dnia sprawiliście, że czułem się jednym z Was. Przyjęliście mnie z otwartymi ramionami, daliście mi zaufanie i wsparcie, które czułem również w najtrudniejszych chwilach. Tego się nie zapomina. Dziękuję Prezesom za szansę i wspólną pracę, Sponsorom za wsparcie, wszystkim Pracownikom i Ludziom związanym z Klubem za codzienne zaangażowanie. Dziękuję Zawodnikom, ich Teamom i całemu Sztabowi za wysiłek, rozmowy i walkę do końca.

A przede wszystkim dziękuję Wam, Kibicom. Za obecność, doping, każde dobre słowo i wiarę, nawet wtedy, gdy wyniki wystawiały nas wszystkich na próbę. To Wy tworzycie serce tego Klubu i sprawiliście, że Piła tak szybko stała się dla mnie czymś więcej niż miejscem pracy. Nie osiągnęliśmy celu. Spadek boli i pozostawia niedosyt, którego nie przykryją żadne słowa. Mam jednak nadzieję, że od momentu mojego przyjścia widzieliście różnicę zaangażowanie, charakter, wzajemne wsparcie, a przede wszystkim DRUŻYNĘ. Ludzi, którzy walczyli razem, do ostatniego biegu. Z całego serca chciałem tutaj zostać. Kiedy mówiłem o dalszej pracy i wspólnej walce o powrót, naprawdę tak czułem. Życie potrafi jednak zaskoczyć. W najmniej oczekiwanym momencie pojawiła się oferta, która jest dla mnie ogromną szansą zawodową. Podjęcie tej decyzji nie było łatwe, bo w Pile zostawiam ludzi, którzy stali się mi bliscy. Skład jaki udało nam się zbudować na sezon 2027, gwarantuje walka o najwyższy cel jakim jest Awans.

Moja nowa droga nie zmienia tego, co czuję do Polonii. Kiedy tylko terminy nie będą kolidowały z moimi obowiązkami, będę na Waszych meczach. Ze swojej strony nadal będę wspierał Klub pod każdym względem i na każdej płaszczyźnie, na której będę mógł pomóc. Zależy mi na Was i na tym, żeby Polonia wróciła tam, gdzie jej miejsce. Dziękuję za te kilka miesięcy, za wszystkie emocje i za to, że od początku mogłem czuć się częścią Waszej rodziny.
Nie żegnam się z Wami. Nie mówię „do widzenia”.
Mówię: DO ZOBACZENIA! – napisał Paweł Piskorz w mediach społecznościowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to