Metalkas 2. Ekstraliga – Franciszek Majewski nowym zawodnikiem INNPRO ROW-u Rybnik.

INNPRO ROW Rybnik pochwalił się pierwszym transferem na sezon 2027. Szeregi Rekinów zasilił Franciszek Majewski, który po niecałych trzech latach rozstał się z Dakar Development Stalą Rzeszów.

Sezon 2026 był daleki od optymalnych dla Franciszka Majewskiego. 19 – latek wziął udział w jedenastu meczach Dakar Development Stali Rzeszów, po czym został odsunięty od składu. Kulisy tej decyzji rozeszły się niedawno wielkim echem, a prezes Katarzyna Marszałek odpowie za swoje słowa skierowane wobec młodego zawodnika. Co istotne rzeszowska afera przyniosła jeszcze jeden skutek – Majewski został wolnym zawodnikiem po tym jak Komisja Orzekająca Ligi przyznała mu racje i rozwiązała jego kontrakt z Dakar Development Stalą z winy klubu.

Na nowy klub 19 – latka długo nie musieliśmy czekać. Majewski porozumiał się z INNPRO ROW-em Rybnik, gdzie z miejsca pokładane są w nim spore nadzieje.

– Do drużyny na sezon 2027 dołącza Franciszek Majewski. Nasza przyszłoroczna formacja juniorska zostaje właśnie wzmocniona i to bardzo konkretnie, a Franek podpisał z nami roczny kontrakt z opcją przedłużenia na kolejny sezon, kiedy będzie już zawodnikiem U24 – napisano w komunikacie.

Sam zawodnik w wywiadzie dla klubowych mediów odsłonił kulisy swojego transferu.

– Wcześniej byliśmy po słowie, mieliśmy dżentelmeńską umowę, a teraz dopełniliśmy formalności. Miłe i ważne spotkanie. Jestem wolnym zawodnikiem, więc mogłem związać się z nowym klubem – rozpoczął – Złapaliśmy z Prezesem Mrozkiem taki fajny flow.  Fajnie się nam gadało, choć prawdę powiedziawszy, my nie musimy ze sobą za dużo gadać, bo rozumiemy się bez słów. Prezes jest konkretny, wie, czego chce. Od razu było do brzegu, było zero-jedynkowo – podkreślił.

19 – latek wypowiadał się także w samych superlatywach o klubie, który mocno wspiera jego karierę.

– Klub mnie wspomaga od pierwszego dnia, kiedy zostałem „Rekinem”. Poprosiłem i dostałem wsparcie logistyczne, ale też takie dotyczące treningów i przygotowań do sezonu. Wszystko na najwyższym poziomie. Potrzebuję mieć wokół siebie ludzi, którzy nie tylko dadzą mi zaufanie, ale też spokój, brak presji i pozwolą zachować chłodną głowę. Czuję, że to wszystko znajdę w ROW-ie – zapewnił.

Majewski w Rybniku wierzy, że spełni oczekiwania Krzysztofa Mrozka, który mu je zdążył przedstawić.

– Zrobię wszystko, żeby je spełnić. Ważne, że prezes nie narzuca presji. Mówił, że mam się dobrze bawić i realizować marzenia, bo wszystko inne pójdzie za tym – skwitował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to