KLŻ – Krzysztof Bas: To dopiero początek. Śląsk Świętochłowice wrócił...
FOGO Unia Leszno nie tylko utrzymała się w PGE Ekstralidze, ale mocno namieszała w czołówce. Zdaniem Rafała Dobrowolskiego potencjał Byków pozwalał na walkę o medal DMP. O wszystkim zadecydował jeden moment, który był następstwem kolejnych problemów.
FOGO Unia Leszno w sezonie 2026 po powrocie do PGE Ekstraligi, przede wszystkim celowała w spokojne utrzymanie. Beniaminek, jednak od samego początku zaczął zdradzać spory potencjał, potwierdzając przedsezonowe zapowiedzi działaczy, że celem jest awans do fazy play-off.
– Czwarte miejsce przed sezonem bralibyśmy w ciemno. Pozostaje jednak niedosyt, bo uważam, że była szansa na medal. Pewne rzeczy nie zagrały jednak tak jak powinny. Musimy wyciągnąć wnioski, bo wiemy, gdzie były źródła problemów. Zawodnicy pogubili się w połowie sezonu, co szczególnie było widać na naszym torze. Będziemy musieli zająć się tym tematem, bo zawodnicy mieli obiekcje. Tor był przygotowywany cały czas tak samo poza meczem z Gorzowem, gdzie zmiany wprowadziliśmy na życzenie zawodników. Nie wiem, czy zawodnicy nie szukali w nawierzchni wymówki dla swojej dyspozycji – tłumaczył Rafał Dobrowolski w rozmowie z glosleszna.pl.
Byki przez moment miały nawet szansę na wygranie rundy zasadniczej, jednak w drugiej części rozgrywek coś w zespole Rafała Okoniewskiego pękło. Na dodatek doszła kwestia odejścia Grzegorza Zengoty z zespołu, co wyraźnie wpłynęło na słabszą atmosferę w zespole. Zdaniem Dyrektora Sportowego FOGO Unii, te kwestie mogłyby zostać nieco inaczej rozwiązane.
– Zalążkiem naszych problemów w końcówce sezonu było ogłoszenie przez Grzegorza Zengotę odejścia z klubu. To było zupełnie niepotrzebne w tamtym momencie. Od tego zaczęła się nasza niekorzystna passa. To było przed meczem u siebie z Falubazem i przez to cały tydzień nastroje były nerwowe. Były przepychanki w mediach. Myślę, że to rzutowało później na dyspozycję zespołu. Problemy zdrowotne Janusza Kołodzieja także miały wpływ na naszą postawę. Nie tak powinna wyglądać końcówka sezonu – skwitował Dobrowolski.
Przyszły sezon dla FOGO Unii może być niezwykle wymagający. Janusz Kołodziej zakończył karierę, a za Grzegorza Zengotę dołączy jedynie Bartłomiej Kowalski. Rafał Okoniewski będzie musiał postawić na młodzież, która z miejsca będzie musiała robić różnice.
KLŻ – Krzysztof Bas: To dopiero początek. Śląsk Świętochłowice wrócił...
PGE Ekstraliga – Ten moment zaważył o spadku formy FOGO...
KLŻ – W Gnieźnie praca wre. „Porządkujemy sprawy i robimy...
PGE Ekstraliga – Sezon 2026 podsumowany. Szczakiele wręczone. Sezon 2026...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
