KLŻ – Krzysztof Bas: To dopiero początek.

Śląsk Świętochłowice wrócił do ligowego ścigania w sezonie 2026. Trener Krzysztof Bas podkreśla, że to dopiero początek drogi, która będzie miała znakomity finał. Fani z legendarnej „Skałki” mogą być spokojni.

Śląsk Świętochłowice po latach niebytu wrócił w naprawdę dobrym stylu do Krajowej Ligi Żużlowej. Ekipa ze „Skałki” w dwunastu pojedynkach zgromadziła sześć oczek, wygrywając trzy pojedynki. Działacze w trakcie kampanii mogli szczycić się świetną frekwencją na trybunach, a obiekt im. P. Waloszka gościł nawet IMP Challenge. Krzysztof Bas w rozmowie z polskizuzel.pl, nie krył, że to dopiero początek.

– To co na razie udało się zrobić, to dopiero początek drogi i zasługa przede wszystkim całej armii anonimowych kibiców, sympatyków i ludzi dobrej woli. W tym miejscu chcę gorąco podziękować i dobitnie podkreślić rolę Prezydenta Miasta Daniela Begera i Rady Miasta. Bez tego wsparcia bylibyśmy dziś tam, gdzie dwadzieścia lat temu – zaznaczył.

Trener Śląska nakreślił najbliższe cele swoje jak i całego klubu – Praca, praca i jeszcze raz praca. Teraz kiedy mamy warunki możemy się skupić na szkoleniu. Pracujemy w trybie konwencjonalnym, ale także w grupach 500R oraz 80-140cm. Chcemy też stworzyć warunki do mini-speedway’a. Mamy dobre relacje z rybnickimi „Rybkami”, ale planujemy też treningi u siebie i na własnym torze, który na razie istnieje tylko na papierze. Dzięki tej współpracy mamy już zawodników z licencją którzy zadebiutowali w tym sezonie w mistrzostwach Polski – powiedział niezwykle ceniony szkoleniowiec.

Opiekun Śląska Świętochłowice na sam koniec podkreślił, że wierzy iż uda mu się spełnić daną kibicom obietnice – doprowadzić klub do fazy play-off.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Postaw mi kawę na buycoffee.to