Wiktor Lampart zawiedziony po finale SGP2

SGP – Wiktor Lampart zawiedziony po finale.

Wiktor Lampart nie ukrywa iż jest zawiedzony tym co się stało podczas SGP2 w Toruniu. Był on faworytem do wygrania i gdyby tak się stało sięgnąłby on medal Mistrzostw Świata Juniorów.

Lampart od samego początku zawodów na Toruńskiej MotoArenie wyglądał wręcz niesamowicie. Był najszybszy na starcie jak i na dystansie. Wydawało się, że nikt ani nic nie jest w stanie zawodnikowi Motoru Lublin wyrwać zwycięstwa w zawodach jak i medalu w klasyfikacji generalnej.

W biegu finałowym Lampart wystrzelił spod taśmy i mknął po zwycięstwo, a także bieg dodatkowy o srebro z Janem Kvechem. Wtedy jednak niespodziewanie Mateusz Świdnicki upadł na tor i został wykluczony z powtórki. W niej Wiktor nie wystartował tak dobrze i został nakryty przez Jakuba Miśkowiaka. Reprezentant Motoru walczył i starał się wyprzedzić kolegę z Włókniarza Częstochowa, lecz jego starania poszły na marne.

Tak sam zainteresowany komentuje swoje odczucia po finale: „Nie zaspałem na starcie w drugiej odsłonie finału. Koleina, z której startowałem już nie była tak dobra, jak wcześniej. Refleksowo wyjechałem normalnie spod taśmy, ale przekręciło mnie na starcie. Wielka szkoda. Jestem bardzo rozczarowany tym, co się wydarzyło. Bieg został przerwany, kiedy już widziałem flagę oznaczającą ostatnie okrążenie. Jak mogę się czuć? Sami się możecie domyślić, co czuję.”