PGE Ekstraliga – Ten moment zaważył o spadku formy FOGO...
Sezon 2022 dla Andrzeja Lebiediewa okazał się istnym spełnieniem marzeń. Łotysz razem z Wilkami awansował do Ekstraligi, a sam miał okazję zaprezentować się w najlepszym cyklu żużlowym świata.
Kapitan Cellfast Wilków Krosno miniony rok może zapisać jako jeden z najbardziej udanych w karierze. Jego okazałe wyniki jak i świetny wkład w drużynę z Podkarpacia przełożył się na upragniony awans do najlepszej żużlowej ligi świata. Ponadto z początku był rezerwowym w cyklu Speedway Grand Prix, lecz kontuzje Martina Vaculika i Andersa Thomsena sprawiły iż wystąpił łącznie w pięciu turniejach. Mimo coraz lepszych wyników organizatorzy nie zdecydowali się Łotyszowi przydzielić stałej dzikiej karty. Sam zainteresowany jednak nie jest obrażony i uważa to za słuszną decyzję. Na łamach Best Speedway TV tak to skomentował.
„Nie, za co mi mieli dać tą dziką kartę? Nie zrobiłem niczego wybitnego, w lidze jechałem dobrze czy to była Polska, Szwecja czy Dania ale indywidualnie to nie za bardzo mi poszło. Fajnie przeszedłem jedynie eliminacje do Mistrzostw Europy, też bezproblemowo wszedłem do GP Challenge ale tam też mi później nie poszło. Z każdą rundą było coraz lepiej i tak naprawdę już w Szwecji miał być półfinał ale niestety zerwał mi się łańcuch a do Torunia to już przyjechałem bez presji. Powiedziałem do swoich chłopaków z teamu, że dzisiaj cieszymy się żużlem i jedziemy żeby pożegnać ten sezon i z dobrym humorem wrócić. Trochę zabrakło jeśli chodzi o koncentrację z regulacją sprzętową przed półfinałami i to było ogólnie fajne doświadczenie było ale uważam, że nie zasłużyłem na stałą dziką kartę. Myślę jednak, że znowu o to powalczymy w tym roku.”
Łotysz zdradził także powody słabszych wyników w pierwszych startach. Zawodnik dołączył, bowiem dopiero w połowie sezonu nie mając niczego zaplanowanego.
„Myślę, że to wyglądałoby trochę inaczej gdybym zaczynał jeździć w Grand Prix od początku sezonu. Logistycznie nie radziłem z tym sobie zbyt dobrze np. taki Cardiff gdzie pojechaliśmy nie przyszedł mi sprzęt przed treningiem i jechał na pożyczonym motocyklu by tylko zaliczyć kwalifikacje. Tam również pierwszy raz w życiu wyjechałem do jazdy na sztucznym torze i mówię kurczę, jak tu w ogóle się jedzie. Gra mentalna w Grand Prix bardzo mocno się liczy i myślę, że zupełnie inaczej bym do tego podchodził gdybym miał możliwość startowania w tym cyklu od samego początku. Inaczej bym do tego podchodził inaczej bym zbudował siebie a kiedy cię wsadzają na tak głęboką wodę tak od razu, to naprawdę jest ciężko.”
PGE Ekstraliga – Ten moment zaważył o spadku formy FOGO...
KLŻ – W Gnieźnie praca wre. „Porządkujemy sprawy i robimy...
PGE Ekstraliga – Sezon 2026 podsumowany. Szczakiele wręczone. Sezon 2026...
Żużel – Już niebawem Mistrzostwa Australii. Cztery rundy emocji przed...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
