Żużel – Piotr Pawlicki o fiasku negocjacji z NovyHotel Falubaz: Potoczyło się to jednak inaczej.

Nie tak wyobrażał sobie końcówkę sezonu 2024, młodszy z braci Pawlickich. Piotr po zaledwie roku spędzonym w Winnym Grodzie, będzie musiał sobie poszukać nowej ekipy.

Rywalizacja w barwach NovyHotel Falubazu Zielona Góra miała być swoistym nowym początkiem dla Piotra Pawlickiego. Ten razem z bratem, Przemysławem, mieli stanowić o sile formacji krajowej beniaminka rozgrywek. Co prawda wywiązywali się z tego zadania dość chimerycznie, to widmo spadku spadło na FOGO Unię Leszno, a Myszki Miki znalazły się w fazie play-off. Sam Piotr Pawlicki nie mógł, jednak być zadowolony ze swojej dyspozycji. Kolejny rok z rzędu obniżył loty i rozgrywki zakończył ze średnią 1,675 pkt/bieg co okazało się gorszym wynikiem od debiutanta na tym poziomie Rasmusa Jensena. Mimo tego 29 – latek do niedawna był bardzo pewny swojego miejsca w Winnym Grodzie. Ostatnie rozdania na rynku transferowym spowodowały, że młodszy jak i starszy z braci Pawlickich, będą musieli szukać sobie nowych klubów – Nie chciałbym więcej mówić. Czasami różne sytuacje rozwiązuje się inaczej. Jestem nauczony, tak było w Lesznie, że słowo było słowem i było bardzo ważne – rozpoczął – Taka była umowa i założenia. Potoczyło się to jednak inaczej – dodał, opowiadając na pytanie prowadzącego nt. zaskoczenia po takim rozdaniu kart przez włodarzy.

Sam zainteresowany mimo wszystko jak podkreśla trzyma kciuki za swoją byłą już ekipę, a sezon 2024 był dobrym przetarciem przed kolejnym spędzonym w najwyższej klasie rozgrywkowej – Życzę Falubazowi dużo dobrego i powodzenia w przyszłym roku, bo mnie w tej drużynie nie będzie. Starałem się od początku dawać z siebie wszystko oraz aby zrobić dobrą robotę. Może nie do końca to wyszło, sytuacja potoczyła się tak, jak się potoczyła, że w przyszłym roku będę reprezentował inne barwy – podkreślił Piotr Pawlicki na antenie Radia Zielona Góra.

Miejsce Braci Pawlickich zając mają odpowiednio Leon Madsen oraz Tai Woffinden. W ekipie pozostać mają Rasmus Jensen, Jarosław Hampel jak i Michał Curzytek. Niewiadomą stanowią z kolei juniorzy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to