PGE Ekstraliga – Andrzej Rusko o transferze Pawła Sitka: Nie...
Ultrapur Start Gniezno już przed sezonem wymieniany był w gronie faworytów, obok Unii Tarnów, do awansu. Orły z Wielkopolski w Metalkas 2. Ekstralidze nie pojadą, w finale to Jaskółki okazały się lepsze. Sezon podsumował lider gnieźnian, Kevin Fajfer.
13 punktów zapasu z Jaskółczego Gniazda, wystarczyło Unii Tarnów do wywalczenia awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Proces ten jest jednak zdecydowanie bardziej skompilowany i nie wykluczony jest potencjalny start w Metalkas 2. Ekstralidze Ultrapur Startu Gniezno. Aktualne wyniki finansowe Unii Tarnów nie napawają optymizmem, ale jeszcze daleka droga do oficjalnych wniosków. Pamięcią do wydarzeń z finału wraca Kevin Fajfer – Przed sezonem mówiło się, że Unia jest najmocniejsza na papierze. Sezon jednak to zweryfikował, ponieważ cały czas byliśmy na pierwszym miejscu i wygraliśmy rundę zasadniczą. Byliśmy bardziej konsekwentni, ale w tym finale czegoś nam zabrakło. Trzeba wyciągnąć wnioski, aby w przyszłości to już się nie powtórzył – rozpoczął – Po finale była mega złość, bo cały wysiłek z tego sezonu poszedł na marne. Nie postawiliśmy kropki nad „i”, nie zrealizowaliśmy celu – podkreślał żużlowiec na łamach polskizuzel.pl.
Fajfer indywidualnie spisywał się znakomicie. Polak uplasował się na siódmym miejscu w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników KLŻ i jak sam zaznacza, jakieś plusy z tego roku można wyciągnąć – Patrząc na moją postawę, to było nieźle, ale zawsze może być lepiej. Teoretycznie nie powinienem na siebie narzekać. Plusem na pewno jest to, że byłem stabilnym zawodnikiem. Nawet gdy zdarzał się słabszy bieg, to z teamem wiedzieliśmy, co zrobić, aby za chwilę było lepiej. Z roku na rok dysponuję coraz większym doświadczeniem. Dostrzegam coraz więcej plusów. Trzeba je wyłapywać, a minusy niwelować – powiedział.
Urazy jednak nie omijały zawodnika z Gniezna. Już na samym początku Fajferowi przytrafił się uraz, a także dolegliwości dokuczały mu podczas finału – Zawsze daję z siebie wszystko. Można powiedzieć, że miałem pecha już od początku, ponieważ już w pierwszym meczu doznałem kontuzji. Później w Opolu kolejny upadek i kolejny uraz. To wszystko wydarzyło się nie z mojej winy. W ostatnim meczu rundy zasadniczej niestety pojawiła się następna kontuzja. Nazbierało się tego naprawdę sporo. Teraz siedzę w domu i przechodzę rehabilitację – skwitował.
Sam zainteresowany odniósł się także do swojej przynależności klubowej. Zapewnił, że na pewno uda się na rozmowy ze Startem Gniezno, ale niczego obiecywać nie może.
PGE Ekstraliga – Andrzej Rusko o transferze Pawła Sitka: Nie...
Żużel – Nowe zasady okienek transferowych na sezon 2027. Ekstraliga...
Metalkas 2. Ekstraliga -Tom Brennan w nowych barwach. Działacze Hunters...
Żużel – Nicki Pedersen podsumował swoją drogę. „Legendy nie powstają...
| Cookie | Duration | Description |
|---|---|---|
| cookielawinfo-checkbox-analytics | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics". |
| cookielawinfo-checkbox-functional | 11 months | The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional". |
| cookielawinfo-checkbox-necessary | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary". |
| cookielawinfo-checkbox-others | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other. |
| cookielawinfo-checkbox-performance | 11 months | This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance". |
| viewed_cookie_policy | 11 months | The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data. |
