Autor: Adrian Skorupski

Żużel – Orzeł Łódź z wieloletnią umową użytkowania Moto Areny Łódź!

Po długich negocjacjach i zawirowaniach Miejska Arena Kultury i Sportu wraz z KŻ Orłem Łódź doszły do porozumienia w sprawie korzystania z obiektu przy ulicy 6 Sierpnia. Nowa umowa obowiązywać będzie przez najbliższe trzy lata.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, zjawiły się nie tylko najważniejsze głowy łódzkiego klubu, ale także Wiceprezydent Miasta Łodzi Tomasz Piotrowski czy Prezes MAKiS Maciej Łaski. Spotkanie z mediami otworzył Witold Skrzydlewski, który wspomniał jak duża rolę w nowym porozumieniu odegrała Prezydent Miasta Hanna Zdanowska czy inni jej współpracownicy – Dla nas jest to bardzo ważny dzień. Po wielu negocjacjach mamy umowę dotyczącą zarządzania stadionem w dniu meczu. Do zawarcia tej umowy przyczyniła się pani prezydent Zdanowska, pan prezydent Piotrowski, pan prezydent Wieczorek i gospodarz obiektu pan prezes Łaski. Oczywiście każda umowa podpisana po takiej długiej batalii nie zadawala do końca wszystkich, ale trzeba nauczyć się zawierać kompromisy. Niektóre rzeczy zostały ustalone ustnie. Ktoś by powiedział, że nie jest to pewne, ale gwarantem tego jest pan prezydent Piotrowski, a pan prezydent Piotrowski jest człowiekiem honoru – zaznaczył prezes Witold Skrzydlewski.

Autor: Adrian Skorupski

Wiceprezydent Tomasz Piotrowski skupił się na omówieniu minionych miesięcy czy rzeczonej oferty organizacji Drift Masters na Moto Arenie Łódź. Jedna z najważniejszych osób w Łodzi zapewniła jednocześnie, że Orzeł Łódź otrzyma jeszcze większe wsparcie czy to marketingowe czy finansowe od miasta – Orzeł leci dalej. Podpisaliśmy umowę na trzy lata. Obiekt wybudowany w 2018 roku za ponad 50 milionów złotych jest jednym z najnowocześniejszych obiektów w kraju. Pomieści dziesięć tysięcy osób. Cieszymy się, że mamy umowę kilkuletnią, bo to daje stabilizację i o to nam najbardziej chodziło w tych negocjacjach. Nie były to łatwe rozmowy. Też „rozpakowując” od razu temat driftów, miasto rzeczywiście miało inną ofertę na stole, ale ją odrzuciliśmy. Przyczyna jest bardzo prosta. Żużel, ten klub i pan Witold – to jest Łódź w pigułce. Klub i rodzina Skrzydlewskich budują tożsamość tego miasta. Wybór był oczywisty, ale też chcieliśmy się dogadać na logicznych i rozsądnych zasadach. Wydaje mi się, że to się udało. W imieniu miasta mogę powiedzieć, że zrobimy dużo i włożymy wiele energii w to, żeby frekwencja na Orle była jak największa. Nie wstydzimy się tego klubu. Nie ma alternatywnego klubu żużlowego. Nie mamy sytuacji jak z ŁKS-em i Widzewem. Nie musimy mieszać tych emocji. Chcemy, żeby łodzianie tutaj przychodzili. Chcemy, żeby przychodziły rodziny z dziećmi. Chcemy mieć pełny stadion. To pewnie nie będzie proste, ale narzędzia, którymi promocyjnie dysponuje miasto, są do pełnej dyspozycji klubu i będziemy starali się tym, co się dzieje na tym stadionie, jak najbardziej zainteresować mieszkańców. Drugim elementem, na którym miastu bardzo zależało, jest liczba imprez na tym stadionie. Chcemy, żeby ten stadion żył jak najbardziej, żeby tych imprez było jak najwięcej. To deklaracja, którą złożył klub i jego właściciel, czego też nie mamy spisanego na kartce, ale słowo jest ważniejsze od pieniędzy i kupujemy to w 100%. Bardzo cieszymy się z tej deklaracji. Chcemy, jeżeli będą pomysły, żeby pojawiały się tutaj inne imprezy. Będziemy siadać i będziemy ze sobą rozmawiać, ale wiadomość jest prosta – ten stadion jest stadionem Orła, jest przeznaczony dla Orła i był budowany dla tego klubu. Chcemy mieć tutaj jak największą frekwencję, chcemy próbować różnych rzeczy. Być może będziemy chcieli tutaj zrobić koncert, może zorganizować jakąś inną imprezę motoryzacyjną, ale tylko w uzgodnieniu, w kompromisie z panem Witoldem i z klubem – podkreślił Wiceprezydent Tomasz Piotrowski.

Autor: Adrian Skorupski

Do dogadania się między stronami została jedynie kwestia wynajmowania pomieszczeń biurowych jak i technicznych na stadionie, lecz jak oficjele potwierdzają, teraz już wszystko powinno pójść z górki – My jako klub bardzo się cieszymy, że znowu mamy swój dom i mamy stadion na dzień meczowy. Pozostaje jeszcze jedna umowa do zawarcia, abyśmy mogli korzystać z pomieszczeń zarówno biurowych, jak technicznych, aby rozpocząć prace torowe. Widzimy wszyscy, że na pierwszym łuku leży śnieg, więc mam nadzieję, że do końca tego tygodnia uda się podpisać tą już ostatnią umowę i zaczniemy prace. My też wyrażamy wspólnie z całym zespołem i z dyrektorem zarządzającym chęć do współpracy, żeby organizacyjnie coś wspólnie porobić. Trzy lata to dla nas też wyzwanie. Mam nadzieję, że kolejna umowa będzie podpisana na start w Ekstralidze i Orzeł wspólne z miastem będzie latać wysoko – zaznaczył Jakub Zborowski, Wiceprezes KŻ Orzeł Łódź.

Rozwiązana została także kwestia finansowania, na które liczyć będą mogli żużlowcy. Jak zdradził Tomasz Piotrowski – Zdecydowaliśmy się uruchomić ten sam schemat, który mamy z innymi klubami sportowymi. Mamy to już sformalizowane. Wiem, że Państwo już złożyli wniosek do miasta o dofinansowanie, więc tutaj będzie jasna dotacja, ale już nie będziemy przeprowadzali tego przez spółkę. Nie był to do końca transparentny proces. Mieliśmy pewne prawne wątpliwości, więc przy okazji tych negocjacji, chcieliśmy to uregulować, żeby to był transparentny, poukładany proces. Finansowanie zostało zwiększone. Zajmuje się tym wiceprezydent Wieczorek – skwitował Wiceprezydent Łodzi.

Autor: Adrian Skorupski
Postaw mi kawę na buycoffee.to