W Krakowie praca wre

Krajowa Liga Żużlowa – W Krakowie praca wre.

W przyszłym sezonie KLŻ do rywalizacji ligowej powróci zespół z Grodu Kraka. Speedway Kraków budowany jest na solidnych fundamentach, ciesząc się coraz większym zainteresowaniem sponsorów. O postępach opowiedział prezes, Mikołaj Frankiewicz.

W sezonie 2024 do startu krakowianom zabrakło miliona złotych. Rok później historia ta się już nie powtórzyła, a włodarze zbudowali ciekawy skład, gotowy powalczyć o niespodziankę. Co ważne, nikt nie zamierza porywać się w Krakowie z motyką na słońce i wszystko ma mieć swoje solidne podstawy – Jak to mówią – u nas praca wre. Cały czas odbywamy spotkania z potencjalnymi sponsorami. W drużynie, jak na razie, bez żadnych zmian, chociaż zgłasza się do nas wielu zawodników. Czekamy na dobre prognozy pogody, żeby zacząć działać z torem i obiektem. Grono naszych sponsorów cały czas się powiększa. Mam nadzieję, że na prezentacji, która odbędzie się pod koniec lutego, przedstawiamy każdego sponsora z osobna i każdy będzie mógł zobaczyć, jak wygląda nasza baza sponsorska – przyznał na łamach polskizuzel.pl, Mikołaj Frankiewicz.

Sternik Speedway Kraków nie kryje, że celem nadrzędnym na najbliższy sezon jest stworzenie widowiska, a przy tym dobry wynik sportowy – Na pewno chcemy stworzyć widowiska u siebie w domu. Mamy nowy, przebudowany tor. Myślę, że będzie zaskoczeniem dla drużyn, które przyjadą na mecz do Krakowa. Chcielibyśmy zbudować twierdzę, wygrywać i zdobywać punkty, ale będziemy też walczyć na wyjazdach. W sporcie nie ma czegoś takiego, jak tylko odjechanie sezonu, bo wtedy rywalizacja straciłaby sens. Kilku zawodników w naszej kadrze może zaskoczyć, pokazać się z dobrej strony i później wypłynąć na szersze wody. Myślę o Richardzie Lawsonie i Jesse Mustonenie, obaj nie mieli większej okazji do jazdy w Polsce, a my wiemy, jak są przygotowani sprzętowo, jak mają zbudowane bazy, jak potrafią pojechać. Mogą być takim pozytywnym zaskoczeniem – tłumaczył włodarz.

Postaw mi kawę na buycoffee.to