Żużel – Juniorzy Orlen Oil Motoru Lublin wrócili ze zgrupowania.

Po raz czwarty w zimę młodzi zawodnicy Orlen Oil Motoru Lublin wybrali się w góry. Na zgrupowaniu nie zabrakło ciężkich fizycznych wyzwań, ale także i dobrych nastrojów. Oprócz treningu sztab szkoleniowy zadbał o odpowiednią integrację drużyny.

Początek lutego młodzieżowcy trzykrotnych Mistrzów Polski spędzili w zakopiańskich obiektach Centralnego Ośrodka Sportowego. Z niego codziennie juniorzy wyruszali na długie trasy po górach o czym szerzej dla klubowych mediów opowiedział Maciej Kuciapa – Założenia treningowe zostały wykonane w 100%. W górach pokonywaliśmy naprawdę długie trasy i o to na obozie chodzi, żeby ten czas przepracować na dużej intensywności, a dzięki temu w trakcie sezonu będzie lżej – podkreślił szkoleniowiec.

Wyprawy te jednak samotne nie były. O bezpieczeństwo i właściwe szlaki dbał Michał Stoch – Już od 1000 metrów nad poziomem morza jest mniej tlenu. Dzięki temu zachodzą korzystne zmiany, organizm produkuje dużo więcej czerwonych krwinek. Jestem mile zaskoczony, chłopcy na co dzień jeżdżą na motocyklach, a my wykonaliśmy ciężkie wydolnościowe treningi i to w naprawdę dobrym tempie – tłumaczył tatrzański przewodnik.

W samych superlatywach o swoich podopiecznych wypowiadał się także Rafał Trojanowski, odpowiedzialny w Orlen Oil Motorze za szkolenie młodzieży – Jestem bardzo zadowolony z chłopaków, wszyscy radzili sobie bardzo dobrze. Po powrocie mieliśmy możliwość korzystania z całej bazy ośrodka. Trenowaliśmy w hali sportowej, w sali hipoksji oraz na nartach biegowych. Po tych treningach był czas na odnowę biologiczną. Na zakończenie dnia czekały nas zajęcia z psychologami sportu. Także dni były bardzo intensywne, na pewno nikt się nie nudził – zaznaczył Trojanowski.

Teraz lubelską młodzież czekają treningi w domu, a po nich w marcu pierwsze wyjazdy na tor w Żarnowicy. Część z nich później ma dołączyć do seniorów w Gorican.

Postaw mi kawę na buycoffee.to