PGE Ekstraliga – Nicki Pedersen raz jeszcze zaskoczy? „Wszystko po to, żeby komfortowo czuć się na motocyklu.”

Kadra INNPRO ROW-u Rybnik to mieszanka doświadczenia, mistrzowskich tytułów, jak i chęci odbudowy dawnej formy. Jednym z liderów beniaminka ma być nie kto inny jak Nicki Pedersen. Piotr Żyto, widzi w trzykrotnym mistrzu wiele. Jak relacjonuje szkoleniowiec, „Dzik” ma nadal ten sam błysk co kiedyś.

Piotr Żyto jak i Nicki Pedersen mieli już okazje ze sobą współpracować w 2008 roku. Obaj Panowie spotkali się w barwach Włókniarza Częstochowa, z którym to udało im się uplasować na czwartej lokacie, przegrywając znacząco brąz z ZKŻ Kronopol Zielona Góra. Jak wspomina doświadczony opiekun tegorocznego beniaminka PGE Ekstraligi – Wtedy był poza zasięgiem, bo to był rok, w którym zdobył trzeci tytuł mistrza świata. We Włókniarzu jeździł razem z Hancockiem, którego bardzo szanował. Jak jechali ostatni bieg, to umawiali się, kto, jakie pole startowe weźmie. Patrzyli na siebie na torze, bo Nicki umie jeździć parą. Tylko musi mieć partnera, bo jak się kogoś za uszy ciągnie, to jest ten problem, że można spaść na ostatnie miejsce. Taka jazda parą w ogóle się nie opłaca – zauważa na łamach klubowej strony Piotr Żyto.

W opinii szkoleniowca INNPRO ROW-u, Nicki Pedersen to zupełnie inny zawodnik aniżeli lata temu. Na to wpływ chociażby ma praca selekcjonera kadry Danii – On nie był trudny w prowadzeniu wtedy, w 2008, a teraz jest pod tym względem jeszcze lepiej. Pamiętajmy, że Nicki jest nie tylko zawodnikiem, ale i menedżerem reprezentacji Danii i jako taki zmienił podejście. Już nie koncentruje się na sobie, ale myśli szerzej. Myślę, że się świetnie dogadamy – przekonuje Piotr Żyto.

Mimo wieku, Pedersen przygotowuje się na najwyższych obrotach o czym wspomniał opiekun Rekinów – Ostro szykuje się do tego sezonu. W dwa miesiące zgubił sześć kilo, a wszystko po to, żeby komfortowo czuć się na motocyklu -rozpoczął, po czym odniósł się do uszczypliwych komentarzy, jakoby „Dzik” miał być zawodnikiem jedynie domowego toru – Tak ludzie mówią, ale co mnie to interesuje. Jeszcze nie wiem, co zrobimy, ale to będzie moja decyzja i na mnie będą psy wieszać, jeśli się nie spodoba. Mało mnie to jednak obchodzi. Ja muszę zrobić wszystko tak, żeby było dobrze dla rybnickiej drużyny – skwitował Piotr Żyto.

Kadrę INNPRO ROW-u Rybnik oprócz wspomnianego Pedersena, tworzą chociażby Chris Holder, Rohan Tungate, Maksym Drabik, Gleb Czugunow, Kacper Pludra, Jesper Knudsen oraz młodzieżowcy.

Postaw mi kawę na buycoffee.to