Żużel – Jerzy Kanclerz: Zabolała mnie ta porażka.

Za pasem już praktycznie nowy sezon, w którym jeszcze silniejsza Abramczyk Polonia Bydgoszcz ma spełnić najważniejszy dla siebie cel jakim jest awans do PGE Ekstraligi. O nadchodzących rozgrywkach nieco szerzej opowiedział Jerzy Kanclerz jak i wrócił do kulminacyjnego momentu sprzed roku.

Ubiegły sezon Metalkas 2. Ekstraligi wydawał się tym, w którym Abramczyk Polonia Bydgoszcz powróci do PGE Ekstraligi. Marzenia o najwyższej klasie rozgrywkowej Gryfom wyrwał INNPRO ROW Rybnik, a będąc jeszcze dokładniejszym Rohan Tungate w ostatniej odsłonie dwumeczu finałowego. Australijczyk w końcówce spotkania przy Sportowej 2, szalał pod płotem zostawiając w pokonanym polu chociażby Krzysztofa Buczkowskiego. Do feralnego finału powrócił w wywiadzie na kanale „Sportowy Podcast” Jerzy Kanclerz – Zabolała mnie ta porażka. Tego co już było, nie cofnę. Wyniku już nie zmienię. Potraktowałem to jako kolejne wyzwanie. Nie poddałem się. Wiadomo, że kibice mogą mieć pretensje – rozpoczął sternik – Mówi się teraz o nas, że mamy „dream team”, ale to tylko papier. Ciężko powiedzieć czy to my jesteśmy faworytami. Nauczyłem się, że w sporcie trzeba mieć trochę pokory, ale zarazem wysoko mierzyć. Tor jednak weryfikuje wszystko. Na obozie w Żninie dużo rozmawialiśmy o tym co nas czeka – podkreślił.

W Bydgoskich barwach po latach przerwy zobaczymy ponownie wychowanka – Szymona Woźniaka. Ten po przerwaniu rozmów ze Stalą Gorzów natychmiast dogadał się z Jerzym Kanclerzem, który zachwala byłego uczestnika SGP – Szymon Woźniak to był rodzynek, którego nie zakładałem. Miałem już podpisany prekontrakt z Robertem Chmielem na dwa lata, ale ze względu na to, że Szymek nie dogadał się w Gorzowie, zamieniliśmy z cztery zdania przed Grand Prix w Toruniu i w poniedziałek przyjechał podpisać kontrakt – rozpoczął włodarz – Wielokrotnie powtarzał mi, że może robić po 6 czy 8 punktów, byle drużyna wygrywała. Jako kapitan widzę, że mu bardzo zależy. Wiadomo, że sam meczu nie wygra. To jest oczywiste. Wiele razy wychodził z inicjatywą zjednoczenia zespołu – podkreślał prezes Abramczyk Polonii.

Kolejnym atutem bydgoszczan ma być odmieniony tor, który dla przyjezdnych z Metalkas 2. Ekstraligi ma być sporą zagadką. Na owalu montowane jest odwodnienie liniowe, które może nieco zmienić długośc toru, a co za tym idzie unieważnić historyczny już rekord Emila Sajftudinowa. Jerzy Kanclerz jednocześnie odpiera zarzuty, jakoby przy Sportowej 2 istniał tylko jeden korzystny tor jazdy – Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że w Bydgoszczy jest tylko jednak ścieżka. Dobry zawodnik, który ma mocny sprzęt, wykorzysta również krawężnik i może tam wyprzedzać. Geometria przebudowanego toru się nie zmieni, natomiast może zmienić się długość toru – zakończył.

Postaw mi kawę na buycoffee.to