Żużel – Marek Grzyb żałuje zaangażowania się w Stal Gorzów.

W piątek sprawa sądowa dotycząca dotacji dla Stali Gorzów dobiegła końca. Wyroki otrzymały cztery osoby w tym były prezes gorzowskiej drużyny Marek Grzyb. Biznesmen nie krył rozczarowania, a dobitne stwierdzenie, że żałuje swojej decyzji o zaangażowaniu się w klub, przelały wszystko.

Po kilku latach dobiegła końca sprawa dotacji, którą w 2020 roku przyznano Stali Gorzów na rzecz sekcji żużlowej jak i piłki ręcznej. Jak później się okazało dotacja nie została poprawnie rozliczona, między innymi brakowało faktury za obóz, który rzekomo miał się odbyć. Brakowało również faktur od żużlowców, które klub miał przedstawić. W sprawie tej sąd wydał wyroki dla czterech osób, w tym także dla Marka Grzyba. Prezes Stali Gorzów w latach 2019-22 skazany został na 10 miesięcy pozbawienia wolności oraz 20 tysięcy złotych grzywny.

Sam zainteresowany, który zgodził się na publikację imienia i nazwiska do całej sprawy odniósł się w poście za pośrednictwem mediów społecznościowych. Biznesmen nie krył rozczarowania i otwarcie przyznał, że żałuje zaangażowania się w Stal Gorzów.

Wpis Marka Grzyba:

„Pierwszy raz w moim życiu zostałem uznany winnym za coś czego nie zrobiłem. Żałuję każdego dnia, który poświęciłem na ratowanie Stali Gorzów, żałuje każdej złotówki, którą przywiozłem do Gorzowa, żeby spłacać nie swoje długi, żałuje że tu przyjechałem, ale też mnie czegoś nauczyliście…nauczyliście mnie w Gorzowie że można, tak można zrobić komuś „kuku” tak jak zrobiliście wielu osobom, które chciały zmieniać waszą rzeczywistość. Sąd uznał, że nie jestem winny jakiegoś wyłudzania dotacji i oczywiście tego nie zrobiłem. Ale i tak zostałem winny.

PS. Drodzy znajomi i przyjaciele, jeżeli ktokolwiek z Was wpadnie na taki fantastyczny pomysł jak ja, żeby robić karierę w Gorzowie to spieprzajcie z tego miejsca czym prędzej …””

Postaw mi kawę na buycoffee.to