Talent z Lublina zakończył karierę

Żużel – Talent z Lublina zakończył karierę.

Jan Młynarski, po pięciu latach przygody z czarnym sportem zdecydował się na odwieszenie kevlaru na przysłowiowy kołek. Młodzian zdradził, że na tą decyzję wpłynęło kilka aspektów.

W ostatnich latach Orlen Oil Motor Lublin na brak młodzieżowców narzekać nie może. Poza podstawowym duetem juniorskim w osobach Wiktora Przyjemskiego i Bartosza Bańbora, Maciej Kuciapa liczyć może na Bartosza Jaworskiego, Dawida Grzeszczyka, Pawła Czausa czy do niedawna Jana Młynarskiego.

Ostatni z wychowanków Orlen Oil Motoru przed kilkoma dniami ogłosił jednak zakończenie sportowej kariery. Jak sam zainteresowany napisał w mediach społecznościowych – Normalnie o tej porze powinienem dzielić się z wami doświadczeniami z pierwszych jazd i cieszyć się z nowych wyzwań, które czekają na mnie w nowym sezonie. Jednak piszę tego posta, aby podzielić się z wami bardzo trudną informacją. Po prawie 5 latach mojej przygody z żużlem postanowiłem ją zakończyć. Nie było to łatwe, ponieważ moje marzenie dobiegło końca – rozpoczął młodzian – Na tę decyzję miało wpływ wiele czynników, głównie problemy finansowe oraz zdrowotne, które niestety zmusiły mnie do podjęcia takiego kroku. Moim marzeniem było zostać żużlowcem, nigdy się nie poddawałem. Pomimo bardzo ciężkich kontuzji i przeciwności, zawsze wracałem na tor, by spełniać to marzenie.
 Ostatnie sezony były dla mnie bardzo trudne. Liczne kontuzje i problemy, które utrudniały mój rozwój, sprawiły, że coraz trudniej było mi stawać się lepszym. Nigdy nie miałem okazji startować przed szerszą publicznością ani reprezentować klubu w ekstralidze, ale mimo to chciałbym podziękować kibicom, którzy, mimo że widzieli, że moja dyspozycja nie zawsze była najlepsza, wspierali mnie i kibicowali – podkreślał zawodnik.

Młynarski dziękował swoim sponsorom za umożliwienie spełniania jego marzenia, a także zaznaczył, że w jego głowie pozostanie mnóstwo dobrych chwil związanych z czarnym sportem – Dziękuję również moim sponsorom, bez których spełnianie mojego marzenia byłoby niemożliwe. Chciałbym podziękować mojemu bratu za niezastąpione wsparcie, a także każdej osobie, która była ze mną do samego końca, mimo trudnych chwil. Szczególne podziękowania kieruję do mojej rodziny, która zrobiła dla mnie naprawdę wiele i wspierała mnie aż do samego końca. Na żużlu przeżyłem mnóstwo cudownych chwil, ale niestety jeszcze więcej tych trudniejszych. Jednak, kiedy będę wracał wspomnieniami do czasów, gdy jeździłem, postaram się pamiętać tylko te dobre, bo to one dawały mi najwięcej szczęścia, tak jak jazda na torze – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to