Żużel – Żużlowcy apelują po wypadu Taia Woffindena. „Nadal nic z tym nie robimy.”

Nie tak wszyscy wyobrażali sobie ostatnią niedzielę marca. Miało być spokojnie, miało być pełno żużla i pięknych akcji. Stało się jednak coś fatalnego, Tai Woffinden w Krośnie uległ niezwykle poważnemu upadkowi i przebywa obecnie w śpiączce. Koledzy po fachu wychodzą z ważnym apelem do władz czarnego sportu.

Podczas sparingowego meczu pomiędzy Cellfast Wilkami Krosno a ZKS Stalą Rzeszów doszło do fatalnie wyglądającego upadku. Brytyjczyk na pierwszym łuku zderzył się z Franciszkiem Majewskim i Bartoszem Bańborem, lecz młodzieżowcy zdołali uniknąć potężnej kraksy, a Woffinden wraz z dwoma motocyklami wpadł w dmuchaną bandę. Będąc nawet bardziej dokładnym, wpadł pod nią, bowiem ta po uderzeniu rozpędzonych maszyn ponownie uniosła się, do złudzenia przypominając nam inną fatalną kraksę – Patricka Hansena sprzed dwóch sezonów.

Głos w tej sprawie zabrał Tobiasz Musielak, który brał udział w meczu w Krośnie – Możemy te dmuchane bandy przytwierdzić w końcu do ziemi? Są na to gotowe projekty, a my nadal nic z tym nie robimy i przykro, że taka legenda tego sportu jak Tai leży teraz w szpitalu – napisał na „X” zawodnik Cellfast Wilków.

Do sytuacji odniósł się także Matej Zagar. Słoweniec podważył zasadność organizowania meczów sparingowych przed sezonem – Kto teraz potrzebuje sparingów, to jest pytanie… dla Taia Woffindena jest już za późno… Zawsze byłem przeciwny tym przedsezonowym, bezsensownym testowym spotkaniom, gdzie zawsze znajdą się zawodnicy, którzy chcą pokazać, jak „dobrzy” są…”- napisał Zagar za pośrednictwem relacji na Instagramie.

W poniedziałek więcej informacji nt. zdrowia Taia Woffindena przekazała Stal Rzeszów. W specjalnym komunikacie czytamy – Pacjent został przetransportowany do naszego szpitala przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ok. godziny 19:00. Trafił do szpitala z urazem wielomiejscowym, licznymi złamaniami kończyn i urazem klatki piersiowej. Do godziny 2:00 w nocy był operowany przez zespół ortopedyczny i chirurgiczny. W chwili obecnej jego stan jest stabilny, jest wentylowany mechanicznie i pozostaje w śpiączce farmakologicznej. Przebywa w Klinice Intensywnej Terapii, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy. Decyzje co do dalszego leczenia zapadną po kolejnych konsultacjach ortopedycznych – przekazał rzecznik prasowy Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Postaw mi kawę na buycoffee.to