PGE Ekstraliga – Jakub Miśkowiak celuje jeszcze wyżej: Od siebie wymagam jeszcze więcej.

Bayersystem GKM Grudziądz z Jakubem Miśkowiakiem w składzie rozpoczął sezon historyczną wygraną w Częstochowie. Zawodnik U24 na swoim koncie zapisał 5 punktów, co jest wynikiem dalekim od takiego który by go zadowalał, o czym otwarcie mówi.

Za Gołębiami naprawdę dobra inauguracja sezonu PGE Ekstraligi w Częstochowie. Ekipa z Kujawsko-Pomorskiego zdominowała na wyjeździe KRONO-PLAST Włókniarza wywożąc cenne dwa oczka. Do triumfu cenne punkty dodał Jakub Miśkowiak, który w rozmowie z ekstraliga.pl, przekonuje, że stać go na więcej – Fajnie rozpoczęliśmy sezon, jako drużyna. Od siebie wymagam jeszcze więcej. Zrobiony przeze mnie rezultat nie odzwierciedla tego, co potrafię naprawdę. Ale tak się wszystko poukładało. W pierwszych swoich biegach jechaliśmy z kolegami na 5:1, lecz traciłem pozycje. Brakowało momentami prędkości. Na szczęście udawało się przywieźć w obu gonitwach chociażby po „jedynkach”. Być może wtedy obierałem złą jazdę. Na spokojnie wszystko muszę przeanalizować, bo jest dużo do poprawy – podkreśla.

24 – latek pochylił się także mocniej na temat ustawień, a dokładniej detali które sprawiają, że wygrywasz albo zostajesz z tyłu – Myślę, że w żużlu zawsze będzie sporo główkowania. Niezależnie od tego, czy zdobędę 5, 13 czy 15 punktów. Wszystko się zmienia, tak jak w przypadku pogody. Silniki są bardzo wrażliwe, jeśli chodzi o kwestię ustawień sprzętowych. Trzeba jak najmniej się mylić, by wygrywać biegi – przyznał.

Przed Grudziądzanami domowe starcie z beniaminkiem z Rybnika. Nikt z ekipy Bayersystem GKM-u nie zamierza nikogo lekceważyć – Trzeba będzie podejść do tego spotkania dobrze przygotowanym i z chłodną głową. Tak jak powiedziałem, w żużlu wiele się zmienia. W jednym dniu któraś z drużyn mogłaby mieć problemy w czasie zawodów, a w drugim wszystko by u niej zagrało. Tak więc należy być czujnym, przygotowanym i nigdy nikogo nie lekceważyć – skwitował Jakub Miśkowiak.

Postaw mi kawę na buycoffee.to