PGE Ekstraliga – Oskar Fajfer o hejcie po słabym początku. „Po mnie to spływa.”

Gezet Stal Gorzów zwyciężyła wielkie Derby Ziemi Lubuskiej. 105. pojedynek w historii gorzowian z zielonogórzanami pomimo kapryśnej pogody przyniósł sporo emocji, a jednym z bohaterów miejscowych okazał się Oskar Fajfer.

Po niemrawym początku sezonu na Oskara Fajfera wylało się mnóstwo krytyki ze strony kibiców w Internecie czy chociażby Władysława Komarnickiego w mediach. 31 – latek nie złamał się i ciężko pracował nad poprawą swojej dyspozycji, a efekt nadszedł w niezwykle ważnym dla gorzowskiej ekipy meczu. W Derbach Lubuskich, Fajfer wywalczył 9+1 i w pomeczowej mixzonie odniósł się do hejtu jaki na niego spłynął – Chciałem się do tego odnieść i do tych wszystkich znawców. Warto czasami się zastanowić, zanim coś się powie. Ja generalnie jestem psychicznie mocny i po mnie to spływa, możecie sobie mówić, jeżeli wam to w czymś pomoże, jakaś frustracja życiowa czy coś, ale nie każdy zawodnik potrafi to znieść. To się odbija na psychice, nie wiadomo, jak to się może skończyć. Ja wiem, że z tego wyjdę i się podniosę, a inny zawodnik może tak naprawdę się poddać – tłumaczył.

Fajfer opowiedział także o przyczynach swojej słabej dyspozycji w pierwszych trzech kolejkach – To był błąd konstrukcyjny, poczęty już zimą. Chcieliśmy przedobrzyć, żeby motory chodziły jak najlepiej, wszystko było jak najlepsze, najdroższe i nie szło to w parze. Zdiagnozowaliśmy to we wtorek, mogę powiedzieć, że nagle przejechaliśmy 6 silników i 6 zaczęło być szybkie – stwierdził.

Kolejną okazje na potwierdzenie formy zwyżkowej Oskar Fajfer będzie miał dziewiątego maja, kiedy to Gezet Stal pojedzie do Wrocławia na starcie z tamtejszą Betard Spartą.

Postaw mi kawę na buycoffee.to