Żużel – Jeden z większych zmarnowanych talentów? Co poszło nie tak?

Mateusz Świdnicki jeszcze w 2022 roku był najlepszym młodzieżowcem w Polsce i wielu wróżyło mu wielką karierę. Genialna sylwetka i zadziorność na trasie miała być receptą na dobre rezultaty, które nigdy do wychowanka KRONO-PLAST Włókniarza nie przyszły.

Jakiś czas temu Mateusz Świdnicki po raz drugi zdecydował się zakończyć karierę żużlowca. Pierwotnie z tą myślą Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Polski sprzed trzech lat nosił się po sezonie 2024, lecz przed tegorocznymi rozgrywkami wychowanka Lwów do spróbowania swoich sił zdołał namówić prezes Michał Świącik. Niestety 24 – latek kolejny raz spotkał się z murem nie do przeskoczenia dla niego. Jak sam zainteresowany przyznał na łamach wlokniarz.com – Odzyskanie radości z jazdy było moim cel numer jeden. Treningi wyglądały w miarę ok, ale później, tak jak już wspomniałem, było gorzej. Tej radości brakowało i nie da się jej mieć, gdy jeździ się z tyłu. Tak jak kiedyś powiedział Sławek Drabik – jeżeli już coś kogoś nie bawi, to nie ma sensu tego robić na siłę. Byłem, spróbowałem, jest to dla mnie mega ciężka decyzja, bo to był jednak mój 11. rok na żużlu, czyli prawie połowa mojego życia. Trzeba jednak iść dalej. Cieszę się, że klub dał mi szansę spróbować. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali. Mam nadzieję, że fani dobrze mnie zapamiętają – rozpoczął – Wszystko to nie szło w kierunku, w którym bym chciał. Na początku sezonu jakieś przebłyski były, ale im dalej w las, tym gorzej. Nie chcę zajmować chłopakom miejsca w składzie. Tę decyzję trzeba było podjąć. Jest ona bardzo trudna dla mnie, ale cóż, takie jest życie – tłumaczył.

Cofnijmy się parę lat wstecz, kiedy to Świdnicki tworzył genialną parę juniorską częstochowskich Lwów wespół z Jakubem Miśkowiakiem i wróżono mu sporą karierę. Sam zawodnik juniorkę zakończył najlepiej z możliwych z tytułem MIMP. Co stało się dalej wiemy wszyscy,  pasmo porażek i błędnych wyborów wychowanka KRONO-PLAST Włókniarza. Jak sam opowiada z perspektywy czasu – Brakowało mi jazdy i to wszystko zaczęło iść w bardzo złym kierunku. Później się to tylko nawarstwiało aż do dnia dzisiejszego. Jak widzę chłopaków, jak oni szybko jeżdżą, to przecieram oczy. Niestety, ale to co straciłem przez dwa lata nie jestem już w stanie nadrobić. Skupiam się teraz na biznesie, bo życie toczy się dalej – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to