PGE Ekstraliga – Maciej Janowski: Momentami brakowało prędkości.

Betard Sparta Wrocław po interesującym spotkaniu wywiozła dwa duże punkty z toru beniaminka. Maciej Janowski mimo braku trójki na swoim koncie wywalczył cenne dziewięć oczek i wydatnie wspomógł budowę przewagi od samego początku.

Kluczowe dla losów spotkania przy Gliwickiej 72 były biegi trzeci, czwarty oraz piąty. Tylko w nich goście zdołali wypracować dwanaście oczek przewagi, które pozwoliły podopiecznym Dariusza Śledzia spokojnie kontrolować przebieg rywalizacji. Maciej Janowski razem z Bradym Kurtzem rozpoczęli ucieczkę wrocławian, która w przekroju całego spotkania okazała się skuteczna. Kapitan Betard Sparty w rozmowie z klubowymi mediami, nie ukrywał, że nie jest w pełni zadowolony ze swojej postawy – Momentami brakowało tej prędkości, co prawda pozwalało mi to na walkę z rywalami, więc nie było tak źle. Tor był bardzo twardy, rzadko mamy okazję jeździć na takim, a szczególnie tutaj w Rybniku. Na szczęście dosyć dobrze wykorzystaliśmy próbę toru i od początku pozwoliło nam to nawiązać walkę, a później w drugiej serii zbudować przewagę, którą utrzymaliśmy do samego końca – przyznał.

Dla Janowskiego jak i reszty jego kolegów wyłączając z tego Brady’ego Kurtza, była to pierwsza okazja do rywalizacji w Rybniku od 2020 roku. Jak sam żużlowiec przyznał – Trochę niepewności było na pewno, obiekt w Rybniku jest diametralnie inny od naszego wrocławskiego, ale w przeszłości jeździliśmy tutaj, a wiedza jaką nam przekazał Brady była bardzo pomocna. Dobrze, że wywozimy punkty ze Śląska, były nam bardzo potrzebne – skwitował

Kolejne spotkanie Betard Sparta Wrocław rozegra na swoim stadionie przeciwko KRONO-PLAST Włókniarzowi Częstochowa. Początek rywalizacji o 20:30, 30 maja.

Postaw mi kawę na buycoffee.to