PGE Ekstraliga – Na nic zdał się powrót Jasona Doyle’a. Stelmet Falubaz lepszy w Częstochowie.

W niedzielę na KRONO-PLAST Arenie doszło do powrotu po kontuzji Jasona Doyle’a, a także przyjazdu w innych barwach legendy Lwów – Leona Madsena. Zwycięsko z pojedynku wyszli goście, których do triumfu poprowadził wspomniany Duńczyk jak i Przemysław Pawlicki.

Jedyne tego dnia spotkanie na najwyższym poziomie rozgrywkowym wzbudzało zdecydowanie najwięcej emocji. Wszak na powrót Leona Madsena na Olsztyńską czekali fani KRONO-PLAST Włókniarza, a o tych przygotowaniach wspomniał nawet Adam Goliński, Prezes Stelmet Falubazu, który prosił kibiców Lwów, aby starcie odbyło się w stu procentach w atmosferze sportowego pojedynku. Mimo wszystko nie obyło się bez transparentów w stronę byłego lidera częstochowskiej drużyny.

Samo spotkanie już od początku obfitowało w emocje. Po dwóch podziałach punktów, kolejne dwa biegi zwyciężyli w stosunku 2:4 przyjezdni z Zielonej Góry, a sama przewaga Stelmet Falubazu mogłaby być jeszcze większa, gdyby nie wykluczenie Jarosława Hampela z pierwszej odsłony, w której „Mały” przejechał dwoma kołami po linii wewnętrznej toru. Zmobilizowani gospodarze po równaniu znaleźli receptę tylko na jedną wygraną 4:2 autorstwa Piotra Pawlickiego i Wiktora Lamparta, co było odpowiedzią na zwycięstwo biegowe gości z szóstej odsłony.

W drugiej części rywalizacji emocje nie opadały, a mijanek na torze nie brakowało. Podopieczni Mariusza Staszewskiego stopniowo starali się gonić rywali, tracąc jedynie cztery oczka przed trzynastą odsłoną. W niej jednak popis dali Zielonogórzanie, którzy za sprawą Przemysława Pawlickiego i Leona Madsena zapewnili sobie minimum remis tego dnia.

Do wiktorii wystarczyło postawić kropkę nad „i”, tą miał być remis 3:3 na jaki w pierwszym podejściu jechali zawodnicy. Wszystko zmieniła kolizja Rasmusa Jensena z Jasonem Doylem. Duńczyk doprowadził do upadku Kangura, u którego lekarze stwierdzili powrót urazu biodra. Wszak warto nadmienić, że Australijczyk już w samym spotkaniu brał udział na własną odpowiedzialność, a kolejny upadek pogorszył tylko stan poobijanego żużlowca. W powtórce Mads Hansen z Franciszkiem Karczewski podtrzymali marzenia gospodarzy o choćby punkcie tego dnia, lecz te prysły niczym bańki mydlane po ostatniej gonitwie wygranej 2:4 przez Stelmet Falubaz, który tym samym przypieczętował pierwszą od pięciu lat wygraną pod Jasną Górą.

KRONO-PLAST Włókniarz Częstochowa: 42 pkt
9. Piotr Pawlicki – 14 (2,3,3,2,2,2)
10. Wiktor Lampart – 4 (2,1,1,0,-)
11. Mads Hansen – 5+2 (1,1*,-,1,2*)
12. Jason Doyle – 4+2 (0,2,1*,1*,-)
13. Kacper Woryna – 6 (2,2,1,1,0)
14. Kacper Halkiewicz – 0 (W,0,0)
15. Franciszek Karczewski – 9 (3,0,3,3)
16. Philip Hellstroem-Baengs – NS

Stelmet Falubaz Zielona Góra: 48 pkt
1. Jarosław Hampel – 6 (W,3,2,0,1)
2. Jonas Knudsen – 2 (1,1,0,-)
3. Przemysław Pawlicki – 13 (3,3,3,3,1)
4. Rasmus Jensen – 6+1 (1,0,2*,3,W)
5. Leon Madsen – 13+1 (3,2,3,2*,3)
6. Damian Ratajczak – 7 (2,3,0,2)
7. Oskar Hurysz – 1 (1,0,0)
8. Michał Curzytek – NS

Bieg po biegu:
1. (64,63s) Pawlicki, Pawlicki, Hansen, Hampel (w/2x) – 3:3 – (3:3)
2. (65,01s) Karczewski, Ratajczak, Hurysz, Halkiewicz (w) – 3:3 – (6:6)
3. (65,22s) Madsen, Woryna, Knudsen, Doyle – 2:4 – (8:10)
4. (64,90s) Ratajczak, Lampart, Jensen, Halkiewicz – 2:4 – (10:14)
5. (65,06s) Pawlicki, Doyle, Hansen, Jensen – 3:3 – (13:17)
6. (65,29s) Hampel, Woryna, Knudsen, Karczewski – 2:4 – (15:21)
7. (64,72s) Pawlicki, Madsen, Lampart, Hurysz – 4:2 – (19:23)
8. (65,79s) Pawlicki, Jensen, Woryna, Halkiewicz – 1:5 – (20:28)
9. (65,10s) Pawlicki, Hampel, Lampart, Knudsen – 4:2 – (24:30)
10. (65,35s) Madsen, Pawlicki, Doyle, Ratajczak – 3:3 – (27:33)
11. (65,96s) Jensen, Pawlicki, Doyle, Hampel – 3:3 – (30:36)
12. (65,87s) Karczewski, Ratajczak, Hansen, Hurysz – 4:2 – (34:38)
13. (65,44s) Pawlicki, Madsen, Woryna, Lampart – 1:5 – (35:43)
14. (65,47s) Karczewski, Hansen (Doyle – ns), Hampel, Jensen (w/su) – 5:1 – (40:44)
15. (65,37s) Madsen, Pawlicki, Pawlicki, Woryna – 2:4 – (42:48)

Autor: gurustats.pl
Postaw mi kawę na buycoffee.to