PGE Ekstraliga – Robert Kościecha: Nie poddajemy się.

Bayersystem GKM Grudziądz wrócił na zwycięski szlak i jak przyznaje szkoleniowiec „Gołębi” cel jest jasny – awans do fazy play-off. Czy Kujawianie znajdą się w nich drugi sezon z rzędu?

Po kapitalnym wejściu w sezon 2025, grudziądzanie złapali lekką zadyszkę. Trzy wygrane i trzy porażki z takim bilansem Bayersystem GKM podchodził do starcia z Gezet Stalą. Jak wiemy, gospodarze zniszczyli na swoim obiekcie gorzowian aż 58:32, zapisując tą szczególną wiktorię na kartach historii pojedynków obu ekip – Absolutnie nie spodziewałem się takiego wyniku. Gezet Stal nie przyjechał oddać tego meczu. Była bardzo mocno nastawiona. Mają aż trzech zawodników ze Speedway Grand Prix. Z drugiej strony był też Oskar Paluch, który zawsze dobrze czuje się na naszym torze. To nie był dla nas łatwy mecz, w tym ciężkim okresie jaki był ostatnio – rozpoczął Robert Kościecha – Wiedzieliśmy, że w ostatnich meczach daliśmy trochę ciała. Cieszymy się z tego zwycięstwa, ale szkoda zwłaszcza pojedynku z Betard Spartą. Trzeba się cieszyć z tego co jest. Nie poddajemy się w walce o pierwszą czwórkę – zapowiedział szkoleniowiec na łamach ekstraliga.pl.

Kościecha odniósł się w wywiadzie do słabszej dyspozycji Max’a Fricke’a. Były żużlowiec, wierzy w przełamanie Australijczyka – Oczekiwania są jeszcze dalekie. Max przyzwyczaił nas do dwucyfrówek. Z drugiej strony gdy zawodnikowi nie idzie, to widać u Maxa, że nie ma jeszcze tego luzu. Cieszę się, że inni zawodnicy jadą. Max jest doświadczonym zawodnikiem i myślę, że szybko wróci na dobre tory – przyznał.

Kościecha dodał także, że pomimo wysokiej wygranej i sporej zaliczki, nikt z Bayersystem GKM-u nie zamierza jechać do Gorzowa bronić się – Jedziemy po zwycięstwo, a co z tego wyjdzie okaże się już w niedzielę – skwitował.

Początek meczu na „Jancarzu” już o godzinie 17.

Postaw mi kawę na buycoffee.to