PGE Ekstraliga – Maksym Drabik: Cieszę się, że robimy postępy.

Przed INNPRO ROW-em Rybnik bardzo ważny rewanż na swoim obiekcie przeciwko Stelmet Falubazowi Zielona Góra. Podopieczni Piotra Żyto mają do odrobienia tylko sześć oczek, a duża w tym zasługa genialnej dyspozycji Maksyma Drabika, który opowiedział więcej o starciu w Winnym Grodzie.

Przy W69, beniaminek z Rybnika pokazał kawał dobrego speedway’a. Rekiny były bliskie sprawienia niespodzianki i wywiezienia choćby punktu z niezwykle trudnego terenu. Zabrakło niewiele – 6 punktów. Te z kolei INNPRO ROW będzie miał okazje nadrobić na swoim obiekcie i zgarnąć pełną pulę trzech oczek. Wróćmy jednak do tego jak spotkanie w Zielonej Górze wyglądało oczyma Maksyma Drabika, autora 13 punktów z bonusem – Zawsze mogło być lepiej, nie ukrywam, że żal mi ostatniego biegu, szczególnie z tego powodu, że warunki się zmieniły co widziałem, ale bałem się zaryzykować. Szukaliśmy praktycznie przez całe spotkanie odpowiednich ustawień i podążaliśmy do celu, którego dosłownie nie znaliśmy. Z jednej strony możemy się cieszyć, bo spotkanie w miarę udane choć w konsekwencji przegrane, więc niestety się trochę smucimy. Nie załamujemy się, wracamy do Rybnika i pracujemy mocno przed rewanżem. Musimy poprawić swój warunki torowe, bo przy ostatnich starciach popełniliśmy szereg błędów, których nie możemy powtórzyć – mówił na gorąco dla klubowych mediów.

Drabik opowiedział nieco szerzej o wspomnianych wcześniej poszukiwaniach przełożeń -Szukałem celu bez żadnego sposobu czy odpowiedniej linii. Szukaliśmy, by ten motocykl miał start i pierwszy moment, który był bardzo istotny w tym spotkaniu, ale traciłem w konsekwencji trasę, a za chwilę dociąg. Działo się naprawdę dużo, ale z całokształtu jestem zadowolony i cieszę się że z biegu na bieg, meczu na mecz robimy postępy – podkreślił.

Początek rewanżu już o godzinie 18.

Postaw mi kawę na buycoffee.to