Metalkas 2. Ekstraliga – Bartosz Smektała: Mam swoje ambicje.

Wychowanek FOGO Unii Leszno miał odbudować dawną dyspozycję w Poznaniu. Póki co z rezultatami 26-latka bywa różnie. Jak sam przyznaje cel jest prosty. Smektała chce być jednym z liderów swojej ekipy.

Bartosz Smektała i Dominik Kubera przebojem wdzierali się do dorosłego żużla jako juniorzy FOGO Unii Leszno. Na początku drogi wydawało się, że to pierwszy z żużlowców zrobi zdecydowanie większą karierę, a na ten czas to Kubera zbiera laury, a Smektała szuka formy na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce. Z poszukiwaniami bywa różnie, a kapitan Hunters PSŻ Poznań w jednym spotkaniu potrafi zachwycić, żeby w kolejnym zawieść. Jak przyznaje na łamach ekstraliga.pl – Chciałbym na pewno lepiej jeździć, lepiej punktować, ale cały czas nad tym pracuję, żeby być obok Ryana solidnym filarem zespołu. Wtedy drużynie będzie lżej, bo potrzebujemy tych punktów – rozpoczął – Dużo pracuję nad tym, żeby moja jazda była bardziej agresywna. Po tamtym meczu faktycznie byłem zrezygnowany, ale może to dobrze, bo pojawiła się we mnie sportowa złość i chcę żeby było jak najlepiej. Chciałbym, żeby to co robię sprawiało mi przyjemność, a po takim meczu, gdzie robisz 2+1 nie ma mowy o przyjemności. Chcę być po prostu dobry jako sportowiec i mam w związku z tym swoje ambicje – tłumaczył.

W Tarnowie, Skorpiony szturmem wywalczyły cenny remis, a bohaterem Hunters PSŻ ponownie był Ryan Douglas. Jak przyznał kapitan poznanian – Mamy szczęście, że w drużynie jest Ryan Douglas, który przekazuje nam dobre informacje. Ryan przez cały sezon jedzie równo, najlepiej z naszej drużyny czuje sprzęt i od niego poszła dobra informacja, co zrobić z motocyklami. Początek nie był dla nas za ciekawy. Chłopaki byli na próbie toru i pewnie gdzieś tam mieli trochę złe odczucia przez co potem cała drużyna błądziła. Dopiero Ryan dał sygnał jak przełożony jedzie i od tego momentu wiedzieliśmy, co dalej robić – skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to