Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

PGE Ekstraliga – Po raz kolejny Gezet Stal Gorzów pod ścianą. Co dalej?

Po sezonie 2024 trwała dramatyczna walka o przetrwanie gorzowskiego żużla. Wtedy się to udało, długi jakimś cudem zostały spłacone, lecz sytuacja zdaje się powtarzać, a zadłużenie Gezet Stali rośnie wraz z kolejnymi spotkaniami. Temat ten został obszernie poruszony w ostatnim „Kolegium Żużlowym”.

O skali rosnącego problemu w ostatnich dniach można było usłyszeć z wszelakich mediów. Gdy po problemach po sezonie 2024, miało już być kolorowo w Gorzowie, tak zapowiada się na powtórkę z „rozrywki” sprzed roku. Włodarze oficjalnie potwierdzili rosnące zadłużenie, na które przekłada się słaba frekwencja jak i niezadowalający wynik sportowy. Na domiar złego dla gorzowian, dziura budżetowa tylko się powiększy. Jeśli Gezet Stal Gorzów ma się utrzymać w PGE Ekstralidze musi z powodzeniem odjechać dwa dwumecze, a jak dobrze wszyscy wiemy zawodnicy za darmo nie jadą.

O sytuacji w Kolegium Żużlowym na antenie Canal +, grzmiał Mateusz Puka – Jak my sobie to wyobrażamy, że teraz będzie restrukturyzacja i co? Spłacimy zawodników, ale nie do 31 października, tylko do np. 30 czerwca i za pół roku porozmawiamy? Tych pieniędzy na teraz w Gorzowie nie ma – podkreślał dziennikarz.

Cierpkich słów nie szczędził również Łukasz Benz – To jest szokujące i szkoda, że nie rozmawiamy tylko o meczu, który był świetny. Tu można liczyć na środowisko żużlowe, gdzie bomby wybuchają o różnych godzinach. […] Pierwszy błąd, jeśli chodzi o sztab i włodarzy Stali, to jak można nie przewidzieć, zgodnie z regulaminem, że możemy pojechać wszystkie mecze do końca?  – rozpoczął reporter – To jest dla mnie abstrakcja, karygodne, żeby w budżecie klubu żużlowego nie zakładać minimum i maksimum. Że minimum przyjdzie tyle ludzi, bo może wynik będzie słabszy, może się powinąć noga, mogą być kontuzje. Na litość Boga, to jest prowadzenie firmy. Jeden plus jeden musi się równać dwa. To są wypowiedzi, które szokują mnie, ale powinny szokować też środowisko gorzowskie. Jeżeli my przystępujemy do sezonu, mamy licencję nadzorowaną, ktoś nam grzebie w dokumentach, to naprawdę musimy zastanowić się, jak stworzymy ten budżet. Przypomnę, że tam są też ludzie, którzy prowadzą swoje firmy, których obroty można liczyć w milionach złotych. Jeżeli ktoś zna się na biznesie, to jak się może wyłożyć na klubie żużlowym – podkreślał.

Jedno jest pewne, władze ligi nie zamierzają dawać drugiej szansy Gezet Stali Gorzów i jeśli włodarze na czele z Dariuszem Wróblem nie zdziałają cudu, zasłużony klub może spaść poziom niżej.

Postaw mi kawę na buycoffee.to