Żużel – Brady Kurtz: Co mogę więcej zrobić.

Brady Kurtz ma za sobą niesamowity debiutancki sezon w Speedway Grand Prix. Żużlowiec z Antypodów o włos przegrał rywalizację o złoty medal z Bartoszem Zmarzlikiem, stawiając Polakowi najtrudniejsze od lat warunki. Mimo pięciu wygranych z rzędu, 29 -latek nie zdołał zniwelować straty do swojego rywala.

Przed ostatnią rundą w Vojens, Kurtz tracił do Zmarzlika trzy oczka. Żużlowiec rodem z Cowry zdawał sobie sprawę, że musi wygrać, a Polak uplasować się na innej niż drugiej pozycji. Scenariusz idealny dla Brady’ego Kurtza przez krótką chwile spełniał się w finale, kiedy to Kangur wywiózł Polaka na zewnętrzną, a Michael Jepsen Jensen wysunął się na druga lokatę – Miałem nadzieje, że nie będzie Bartka za moimi plecami. Najpierw widziałem MJJ, a później się nie odwracałem za siebie. Tuż za metą spostrzegłem, że to jednak Bartek finiszował drugi. To absolutnie szalone czego dokonał – mówił na gorąco przed kamerami TVP Sport.

Kurtz wygrywał kolejno w Gorzowie, Malili, Wrocławiu, Rydze oraz Vojens, a mimo to wystarczyło to jedynie na srebro – Mógłbym czuć rozczarowanie, ale nie mam prawa, bo to był wspaniały sezon. Dziękuje rodzinie i teamowi za ten rok. Wciąż nie mogę pokonać Bartka, nie wiem co mogę więcej zrobić. Wygrałem pięć turniejów z rzędu, a on nadal jest przede mną w klasyfikacji generalnej! Jest bardzo powtarzalny – docenił rywala Kangur.

Po takim sezonie, możemy jedynie zacierać ręce przed kolejnym rokiem zmagań tych dwóch niesamowitych żużlowców.

Postaw mi kawę na buycoffee.to