Deprecated: Funkcja WP_Dependencies->add_data() została wywołana z argumentem, którego użycie jest przestarzałe od wersji 6.9.0! Komentarze warunkowe IE są ignorowane przez wszystkie obsługiwane przeglądarki. in /home/vh10705/zuzelnews.pl/wp-includes/functions.php on line 6131

Żużel – Były trener Moonfin Malesy: Najbardziej szkoda tych młodych chłopaków.

Kamil Brzozowski i Kacper Gomólski po sezonie 2025 przestali pełnić swoje obowiązki w Moonfin Malesie Ostrów. Byli żużlowcy mocno przyczynili się do rozwoju wychowanków TŻ Ostrovii, którzy nie szczędzili ciepłych słów swoim trenerom.

Z dnia na dzień Moonfin Malesa Ostrów pozostała bez sztabu szkoleniowego. Po latach współpracy Kamil Brzozowski wstawił się za kierownikiem drużyny Kamilem Gilickim i odszedł z zespołu po zwolnieniu drugiego z Panów. Podobnie uczynił Kacper Gomólski, który dołączył do ostrowskiej ekipy przed tegoroczną kampanią. Popularny „Ginger” kontynuował pracę z młodzieżą zapoczątkowaną przez Mariusza Staszewskiego oraz Kamila Brzozowskiego. Były już opiekun pierwszego zespołu z Ostrowa przed kamerami wlkp24.info ubolewał nad rozstaniem z powodu młodzieży, której poświęcał każdą wolną chwilę.

– Najbardziej szkoda tych młodych chłopaków, bo jestem z nimi bardzo zżyty. Mamy stały kontakt i na pewno będzie mi tego szkoda. Mariusz Staszewski nauczył mnie podejścia do młodzieży i efekty były poprzez naprawdę fajne wyniki. Pokazaliśmy, że ostrowska szkółka funkcjonuje bardzo dobrze i świetnie rokuje na przyszłość. Od każdego z moich podopiecznych dostałem fajną wiadomość i naprawdę w oku kręciła się łezka. Trzymam za każdego z nich mocno kciuki. Na pewno sobie poradzą – mówił Brzozowski.

Młodzi zawodnicy z Ostrowa swoim opiekunom bardzo chętnie dziękowali nie tylko prywatnie, ale także za sprawą social mediów.

– Chciałbym bardzo podziękować za pracę i pomoc, którą wykonywali trenerzy, ilekroć pomagali i jak bardzo o nas dbaliście. Kierownikowi także chciałbym bardzo podziękować, bo nie jesteś tylko kierownikiem, ale także pomocnym przyjacielem, który nigdy nie odmówił pomocy któremukolwiek z nas, zawsze wspierałeś, nieważne gdzie. Trenerowi Kamilowi chciałbym podziękować za pracę przy mnie przez te 3 lata, w których starałem się wykonywać trenera wskazówki. GinGer – trener, mechanik, jak trzeba pomocną dłoń, to zawsze pomocny i bardzo otwarty. Wiele mnie nauczyłeś. Bardzo dziękuję wam za to wszystko – napisał Filip Seniuk.

– Chciałem Ci szczerze podziękować za wszystko, co dla mnie zrobiłeś. Za każdą rozmowę, wsparcie i motywację, nawet wtedy, gdy nie wszystko szło po mojej myśli. Za to, że zawsze potrafiłeś podejść po ludzku z uśmiechem, spokojem i dobrym słowem. Dla mnie byłeś kimś więcej niż tylko kierownikiem. Byłeś osobą, na którą zawsze mogłem liczyć, która potrafiła dodać otuchy i pokazać, że w tym wszystkim najważniejsze są pasja i serce. Bardzo Ci dziękuję za ten czas, za wspólne sezony, emocje i wszystkie momenty, które zapamiętam na długo. Będzie mi Ciebie naprawdę brakować, ale wiem, że zostawiasz po sobie coś, co zostanie ze mną na zawsze dobre wspomnienia i ogromny szacunek – dodał Nikodem Łuczak.

Podziękowania do szkoleniowców wystosowali także chociażby Sebastian Szostak, Oliver Berntzon czy Szymon Lis.

Postaw mi kawę na buycoffee.to