Żużel – Villads Pedersen: Jestem gotowy na nowe wyzwania.

Do składu Stelmet Falubazu Zielona Góra w ostatnim okienku transferowym dołączył aktualny mistrz świata w klasie 250cc. Villads Pedersen, który jest wielką nadzieją duńskiego żużla nie ukrywa, że wiąże spore nadzieje z pobytem w Winnym Grodzie.

Stelmet Falubaz Zielona Góra w okienku transferowym dopiął nie tylko gwiazdorski kontrakt Dominika Kubery, ale postawił przy okazji na zdolną młodzież. Z pomocą Grega Hancocka do Winnego Grodu zawitali William Cairns, Slater Lightcap oraz Villads Pedersen. Najmłodszy z trójki jest Duńczyk, dla którego przyszły sezon będzie pierwszym w „dorosłym żużlu”. Jak podkreśla w rozmowie z falubaz.com – Ten etap jest już za mną.  Czuję, że osiągnąłem w tej klasie to, po co przyszedłem, a zdobycie Mistrzostwa Świata było idealnym zwieńczeniem tej przygody. Oczywiście, klasa 250cc wiele mnie nauczyła i ukształtowała jako zawodnika, ale teraz moja uwaga skupia się w 100% na kolejnym kroku. Jestem gotowy na nowe wyzwania, gotowy znów się uczyć i udowodnić swoją wartość w dorosłym żużlu – przyznał otwarcie.

Pedersen nie boi się przeskoku na wyższą klasę i jak zaznacza – Przeskok na 500cc to zdecydowanie duża sprawa, ale czuję, że praca, którą wykonaliśmy z moim teamem podczas tej transformacji, była świetna. Przygotowaliśmy się solidnie, robiliśmy to krok po kroku i dzięki temu zmiana przebiegła bardzo płynnie. Z każdym wyjazdem na tor czuję się na tym motocyklu coraz bardziej komfortowo – rozpoczął – Mój styl to jazda „all in” – wchodzę w to na całego i atakuję na 100% za każdym razem, gdy puszczam sprzęgło. Myślę, że ten ofensywny styl to duża część tego, kim jestem jako żużlowiec i nie chcę tego stracić. Trzeba jednak pamiętać, że na pięćsetkach musisz być sprytny. Agresja musi iść w parze z głową. Mój cel to zachować ducha walki, ale połączyć go z większą kontrolą i doświadczeniem. Jeśli to zrobię, wierzę, że będę skuteczny również w dorosłym ściganiu – dodał.

Młody Duńczyk przy okazji wywiadu zdradził, czemu wybrał akurat ofertę z Zielonej Góry – Po zdobyciu złota zainteresowanie było spore i jestem za to bardzo wdzięczny. Ale nie zależało mi na tym, by wybrać po prostu „wielką nazwę” klubu. Chodziło o znalezienie najlepszego miejsca do rozwoju. Falubaz Zielona Góra przedstawił mi bardzo dobry i jasny plan na to, jak chcą mi pomóc wejść na wyższy poziom. Poczułem zaufanie, pełen profesjonalizm i wiarę w mój potencjał. To jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii i bycie jego częścią to zaszczyt. Wierzę, że to idealne miejsce dla mojej kariery – rozpoczął – Uwielbiam ścigać się w Polsce. Tory są wymagające, szybkie i zawsze musisz być w najwyższej formie. Co do Zielonej Góry – słyszałem wiele dobrego. Mówi się, że to wymagający, ale bardzo sprawiedliwy tor do walki. Miałem szczęście odbyć tam jeden trening i już po tych kilku kółkach czułem, że to fantastyczne miejsce do ścigania. Mój tuner, Brian Karger, ścigał się w Falubazie wiele lat temu i zawsze powtarzał mi, że to świetny teren. Mój mentor, Greg Hancock, również jeździł dla Zielonej Góry i on też zawsze mówi o tym miejscu w samych superlatywach. Słyszałem też legendy o atmosferze, jaką robią kibice. Nie mogę się doczekać, aż poczuję to na własnej skórze -skwitował.

Postaw mi kawę na buycoffee.to