Metalkas 2. Ekstraliga – Krzysztof Mrozek namawia do powrotu Pawła Trześniewskiego.

INNPRO ROW Rybnik w podstawowym okienku transferowym bardzo sprawnie dopiął sprawy składu seniorskiego, jednak nieco gorzej wyglądało to w przypadku formacji młodzieżowej. Tej przewodzić miałby Kacper Tkocz. Krzysztof Mrozek stara się odwrócić karty i namówić do powrotu swojego wychowanka.

Po spadku z PGE Ekstraligi, rybniczanie bardzo sprawnie podpisali kontrakty z Janem Kvechem, Jakubem Jamrogiem, Patrykiem Wojdyło, Wiktorem Lampartem oraz Jesperem Knudsenem. Nieco gorzej sprawy się miały w formacji juniorskiej, gdzie pozostali tylko Kacper Tkocz, Paweł Wyczyszczok oraz Roch Wujec.

Po sezonie 2025 kevlary na kołek odwiesili Kamil Winkler oraz co najważniejsze dla INNPRO ROW-u – Paweł Trześniewski. Sprawa drugiego z juniorów, jednak nie jest przesądzona. Krzysztof Mrozek, świeżo po podpisaniu pięcioletniej umowy na dalsze pełnienie obowiązków prezesa, ruszył do pracy. Sternik rybniczan bardzo chciałby zmienić decyzję młodego żużlowca co zdradził na łamach radio90.pl – Dla nas największym problemem w tej chwili jest formacja juniorska. Paweł Trześniewski został zaproszony na rozmowy kontraktowe, ale nie dogadaliśmy się do co pieniążków i rozstaliśmy się w zgodzie, a on sam powiedział, że zawiesza karierę. Myślę, że jest jeszcze jedno okienko transferowe, które niebawem się zaczyna. Namawiam go, żeby przemyślał te wszystkie tematy, żeby zadzwonił i przyszedł na rozmowy – tłumaczył Mrozek.

Sternik INNPRO ROW-u przy okazji przekonuje, że skład, który został złożony jest optymalnym, aby klubu nie zadłużać – Złożyliśmy takie zestawienie, żeby nie było wstydu dla miasta, a kibice mogli oglądać naprawdę fajne zawody. Chcemy wygrywać na swoim torze, a także nie chcemy zadłużać klubu. To są naprawdę fajni zawodnicy, którzy zrobią fajny żużel – przekonuję Krzysztof Mrozek.

Charyzmatyczny włodarz przy okazji wytłumaczył, czemu klub otrzymał licencję warunkową, a nie zwykłą. Wszystko rozeszło się o umowę na użytkowanie toru miniżużlowego. Działacz przy okazji liczy, że w końcu zmieni się współpraca na linii ROW Rybnik – Rybki Rybnik, a talenty z okolic nie będą uciekać do innych klubów.

Postaw mi kawę na buycoffee.to